Eurowizja 2027 z nowymi zasadami i bez izraelskiego sponsora. O co tu chodzi?!

2026-08-23 11:05

Organizatorzy 71. Konkursu Piosenki Eurowizji oficjalnie potwierdzili, że muzyczne zmagania w 2027 roku ugości bułgarskie Burgas. To jednak tylko początek kluczowych doniesień dla miłośników tego formatu. Zaktualizowano bowiem przepisy, które w praktyce blokują możliwość organizacji kolejnych wydarzeń między innymi w Izraelu, a dodatkowo z finansowania imprezy wycofał się dotychczasowy, wzbudzający duże emocje partner biznesowy powiązany z tym państwem.

Przygotowania na terytorium Bułgarii idą pełną parą. Fani formatu przeżyli niemały szok, ponieważ gospodarzem 71. Konkursu Piosenki Eurowizji nie została stołeczna Sofia, lecz nadmorski kurort Burgas leżący nad Morzem Czarnym. Chociaż sam wybór lokalizacji wzbudził sporo emocji, to opóźniona publikacja tej decyzji zbiegła się w czasie z ogłoszeniem przez organizatorów innych, równie przełomowych postanowień.

Zobacz także: Ukraina nie głosuje na Polskę na Eurowizji? Kto komu daje więcej punktów? Sprawdzamy statystyki!

Zaledwie chwilę po tym, jak oficjalnie wskazano Burgas na arenę muzycznych zmagań w maju 2027 roku, do opinii publicznej przedostała się kolejna sensacyjna wiadomość. Dziennikarze ustalili, że definitywnie zakończyła się wieloletnia umowa między organizatorami europejskiego plebiscytu a partnerem budzącym ogromne kontrowersje.

Eurowizja 2027 w bułgarskim Burgas i nowe zasady eliminujące Izrael z roli gospodarza

Wybór miasta-organizatora poprzedziły liczne spekulacje o dyplomatycznych tarciach na linii bułgarski rząd a tamtejszy nadawca BNT, jednak ostatecznie potwierdzono, że Eurowizja 2027 zagości w popularnym wśród urlopowiczów Burgas zlokalizowanym bezpośrednio nad Morzem Czarnym. Przed tym oficjalnym komunikatem Europejska Unia Nadawców (EBU) milczała w sprawie krążących plotek, jednak w zamian opublikowała zaktualizowany regulamin całego wydarzenia.

Zobacz także: Sebastian Fabijański na Eurowizji 2027? Może zostać reprezentantem Polski!

Sonda
Eurowizja 2027 - czy Polska powinna wziąć udział?

Począwszy od 2027 roku na eurowizyjnej scenie będą mogli występować wyłącznie wykonawcy, którzy ukończyli osiemnasty rok życia, co stanowi zmianę względem dotychczasowego progu szesnastu lat. Znacznie większe poruszenie wywołał jednak inny punkt nowych przepisów. Wprowadzono zasadę, według której triumfujące państwo pogrążone w konflikcie zbrojnym lub znajdujące się w niebezpiecznej, zagrażającej stabilności sytuacji, z urzędu traci przywilej przygotowania następnej odsłony konkursu. Ten zapis bezpośrednio uderza w ogarniętą wojną Ukrainę oraz w Izrael, który pomimo masowych bojkotów i protestów wywalczył drugą pozycję podczas finału w 2026 roku.

Zobacz także: Eurowizja zmienia zasady. Te przepisy uderzają w Ukrainę i Izrael

Firma z Izraela rezygnuje ze sponsorowania Eurowizji po fali krytyki

Izraelskie media błyskawicznie zareagowały na te doniesienia, ostro krytykując działania EBU. W tamtejszej prasie pojawiły się oskarżenia, że organizatorzy celowo blokują szanse Izraela na zwycięstwo i próbują zniechęcić to państwo do startu, aby zadowolić i przywrócić do gry kraje bojkotujące imprezę. W kontekście tego, jak Izrael traktuje Konkurs Piosenki Eurowizji jako narzędzie swojej politycznej siły perswazji, na celowniku znalazł się również główny sponsor całego przedsięwzięcia.

Znany koncern kosmetyczny, mimo słowa "marokański" w swojej nazwie, został w rzeczywistości powołany do życia w Kanadzie przez obywateli Izraela, a cała linia produktów powstaje na izraelskim terytorium. Od 2020 roku przedsiębiorstwo to funkcjonowało jako "presenting partner", czyli bezpośredni i główny sponsor widowiska. W ostatnim czasie nasilały się jednak pogłoski o rychłym zerwaniu kontraktu, co miało wynikać z potężnego kryzysu wizerunkowego marki. Temat ewentualnego wpływu sponsorów na ostateczne wyniki i formę Eurowizji był zresztą głośno komentowany przez słoweńską telewizję, która w grupie pięciu państw zrezygnowała z udziału w Eurowizji 2026 ze względu na obecność reprezentanta Izraela.

13 sierpnia przedstawiciele EBU wydali oficjalne oświadczenie, w którym ostatecznie potwierdzili, że kosmetyczna korporacja nie zdecydowała się na przedłużenie dotychczasowego kontraktu sponsorskiego.

Możemy potwierdzić, że po sześciu udanych latach Moroccanoil zdecydowało nie odnawiać swojego sponsoringu dla Konkursu Piosenki Eurowizji. Życzymy Moroccanoil sukcesów w przyszłości - czytamy w komunikacie, który przekazał dziennikarz Alex Marshall, prowadzący na łamach "The New York Times" śledztwo ws. wpływu Izraela na Eurowizję.

Producent kosmetyków Moroccanoil dziękuje za lata współpracy w oświadczeniu dla Eska.pl

Zaledwie kilka dni po upublicznieniu informacji o rozwiązaniu umowy, sama marka odniosła się do sytuacji w korespondencji z naszą redakcją. W przesłanym do Eski komunikacie przedstawiciele firmy potwierdzili, że podjęli decyzję o zakończeniu wieloletniej współpracy z EBU, co opisali w oficjalnych słowach:

Potwierdzamy, że po sześciu udanych latach zdecydowaliśmy się nie odnawiać naszego sponsoringu dla Konkursu Piosenki Eurowizji. Bardzo nam się podobała nasza współpraca przez sześć ostatnich lat i jesteśmy wdzięczni za wsparcie dla naszej marki.

Eurowizja bez turkusowego dywanu sponsora z Izraela i kontrowersje wokół Ceremonii Otwarcia

Dokładne kulisy zerwania kontraktu wciąż owiane są tajemnicą, ale zbieżność w czasie aktualizacji regulaminu uderzającego w Izrael z rezygnacją głównego sponsora powiązanego z tym państwem budzi ogromne zainteresowanie. W przestrzeni publicznej szybko zaczęły krążyć hipotezy, według których firma świadomie i z własnej inicjatywy porzuciła Eurowizję, zdając sobie sprawę, że odświeżone przepisy całkowicie przekreślają szanse na zorganizowanie festiwalu na terytorium Izraela.

Tajemnicą poliszynela był fakt, że niejawne porozumienie między EBU a marką kosmetyczną regulowało wygląd samej Ceremonii Otwarcia. Tradycyjnie delegacje i artyści spotykali się z dziennikarzami na klasycznym czerwonym dywanie. Sytuacja zmieniła się w 2021 roku, kiedy to na życzenie sponsora zastąpiono go dywanem w odcieniu turkusowym, odpowiadającym barwom korporacji. Tymczasem włodarze Burgas już zdążyli zapowiedzieć, że Eurowizja 2027 zainauguruje swoje obchody w niedzielę 9 maja, a uczestnicy przejdą po tradycyjnym czerwonym dywanie rozwiniętym w przestrzeni Ogrodu Morskiego.

Najważniejsze daty i fakty dotyczące Konkursu Piosenki Eurowizji 2027

Finałowe starcia w ramach 71. Konkursu Piosenki Eurowizji zaplanowano na 11, 13 oraz 15 maja 2027 roku. Muzyczna rywalizacja rozegra się w potężnym obiekcie Arena Burgas, położonym w słynnym czarnomorskim kurorcie. Bułgaria wywalczyła sobie prawa do organizacji wydarzenia dzięki spektakularnemu zwycięstwu swojej wielkiej gwiazdy popu. Wokalistka Dara, podczas jubileuszowego finału w Wiedniu, zaprezentowała utwór "Bangaranga" i rozgromiła konkurencję, osiągając historyczną przewagę punktową nad zdobywcą drugiego miejsca.

Do tej pory chęć rywalizacji na bułgarskiej scenie zadeklarowało dwudziestu nadawców publicznych, a w tym gronie znalazła się Kanada, dla której będzie to absolutny debiut w europejskim formacie. Jeśli chodzi o Polskę, rodzima Telewizja Polska wciąż nie wydała oświadczenia i nie określiła, czy wyśle swojego reprezentanta do Burgas.

Zobacz więcej zdjęć. Wygrała Szansę na Sukces i prawie pojechała na Eurowizję, potem zniknęła. Co dziś robi Viola Brzezińska?

Jasiek Piwowarczyk odcina się od tematu Eurowizji 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki