Spis treści
Gwiazdy ze Stanów Zjednoczonych często chętnie udzielają się w różnego rodzaju inicjatywach społecznych. Wielu artystów głośno mówi o prawach kobiet, społecznościach marginalizowanych czy ochronie środowiska. W tym gronie na szczególną uwagę zasługuje działalność Kim Kardashian. Słynna Amerykanka postanowiła skupić się na bardzo trudnym temacie – od lat walczy ona o prawa więźniów skazanych na śmierć. Kobieta otwarcie interesuje się sprawami, w których pojawiają się mocne dowody na to, że proces był niesprawiedliwy, a skazany może być w istocie niewinny.
Aktywność społeczna Kim Kardashian. Celebrytka walczy o więźniów
Niedawno, kiedy w stanie Tennessee niespodziewanie wstrzymano egzekucję, 45-letnia przedstawicielka klanu Kardashianów uznała, że zadziałał w tej sprawie sam Bóg. Była ona jedną z ponad 130 tysięcy osób, które oficjalnie sprzeciwiły się wykonaniu wyroku, domagając się ponownego przyjrzenia się sprawie skazanego. Zdarzały się jej jednak również wpadki – rok temu w sieci krążyło zdjęcie, które celebrytka omyłkowo przypisała innemu więźniowi, niż chciała. Kim Kardashian nie zniechęca się kontrowersjami i udowadnia, że dla dobra sprawy nie waha się ponosić kosztów finansowych.
Richard Glossip opuścił celę śmierci. Kaucję wpłaciła Kim
Historia 63-letniego mężczyzny, który w Oklahomie został skazany na najwyższy wymiar kary za zorganizowanie zabójstwa na zlecenie, od lat budzi ogromne kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Richard Glossip trafił za kraty z oskarżeniem, że wynajął płatnego zabójcę, by zlikwidować swojego szefa, właściciela motelu. Morderstwo miało miejsce w 1997 roku, a na podstawie zeznań samego wykonawcy zbrodni, Glossip siedem lat później usłyszał wyrok śmierci. Jego walka w sądach trwała całe lata. Mężczyzna aż trzy razy jadł swój ostatni posiłek, za każdym razem unikając śmiertelnego zastrzyku. Ostatecznie okazało się, że podczas śledztwa doszło do rażących błędów, a kluczowy świadek oskarżenia został potraktowany wyjątkowo ulgowo, otrzymując w zamian za obciążające Glossipa zeznania wyrok dożywocia.
W związku z poważnymi zastrzeżeniami co do przebiegu dochodzenia oraz brakiem jakichkolwiek innych dowodów potwierdzających winę Glossipa, w 2025 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zdecydował o unieważnieniu wyroku. Lokalne sądy stanowe zgodziły się na wyjście mężczyzny na wolność za kaucją wynoszącą pół miliona dolarów (w rzeczywistości musiał wpłacić około 10 procent tej kwoty). Jak podają amerykańskie media, całą sumę z własnej kieszeni wyłożyła Kim Kardashian. Kobieta przez cały czas na bieżąco monitorowała rozwój wydarzeń wokół sprawy 63-latka. Teraz Glossip szykuje się do kolejnego procesu sądowego, w którym ma nadzieję udowodnić swoją niewinność i pokazać, że został perfidnie wrobiony. Chociaż prokuratura wciąż zarzuca mu zorganizowanie morderstwa, to jednak wycofała się już z żądania kary śmierci dla oskarżonego.