Gwiazdor „M jak miłość” handlował narkotykami. Grozi mu 15 lat więzienia

2018-10-26 6:15
Gwiazda M jak miłość handlowała narkotykami
Autor: se.pl

Kiedyś był gwiazdą wielu seriali, ale jakiś czas temu zniknął z telewizji. Okazuje się, że Wojciech M. (42 l.) miał w tym czasie inne zajęcia. Prokuratura Rejonowa w Kutnie twierdzi, że aktor znany z takich seriali, jak „M jak miłość” czy „Samo życie” handlował narkotykami w znacznych ilościach. Jak dowiedział się „Super Express”, gwiazdor siedział nawet w areszcie śledczym. I choć teraz przebywa na wolności, grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Sympatyczny, zdolny i lubiany. Tak myślą o Wojciechu M. jego fani, którzy mogli oglądać go w serialu „M jak miłość”, gdzie grał kochanka Simony (Agnieszka Fitkau-Perepeczko, 76 l.), jak również w „Samym życiu” czy „Pierwszej miłości”. Nikt zatem nie mógł przypuszczać, że ich ulubieniec może mieć problemy z prawem. A jednak. Jak dowiedział się „Super Express”, aktor jest na celowniku organów ścigania. Niespełna rok temu usłyszał nawet zarzut handlu i rozprowadzania narkotyków.

Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, gdzie aktor był przesłuchiwany, w rozmowie z „Super Expressem” odmówił przekazania bliższych informacji dotyczących osób zamieszanych w sprawę, potwierdza jedynie, że Prokuratura Rejonowa w Kutnie prowadzi postępowanie, gdzie sześciu mężczyzn usłyszało zarzuty dotyczące m.in handlu wewnątrzwspólnotowego i wprowadzenia na teren Polski znacznej ilości substancji psychotropowych.

Wojciech M. jest spokojny o siebie.

- Prawdą jest, iż prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę w Kutnie. Stanowczo oświadczam, że nie jestem winny stawianych zarzutów. Jestem pewny, że proces to wykaże, a sąd to potwierdzi w swoim orzeczeniu. Jestem o to spokojny. Pragnę podkreślić, że sprawa opiera się na rozliczeniu kwoty 450 zł i pomówieniu mnie przez jedną osobę, tj. głównego oskarżonego, od którego dochodził będę zadośćuczynienia w sądzie – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” aktor.

Z naszych informacji wynika, że Wojciech M., jak i kilku innych podejrzanych, dłuższy czas spędzili w areszcie śledczym. Śledztwo prokuratorskie w tej sprawie cały czas trwa i jak na razie nie wiadomo, kiedy się zakończy. Jedno jest pewne - sprowadzanie narkotyków w dużych ilościach i rozprowadzanie ich na terenie Polski to zbrodnia, za którą grozi nawet 15 lat więzienia.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE