Kinga Rusin była o krok od piekła. Wszystko opisała w sieci. Co się stało?

Kinga Rusin przez większą część roku podróżuje po świecie, a to oznacza, że czasem natrafia na problemy - większe lub mniejsze, czasem dość niebezpieczne. Teraz gwiazda spędza czas na Rodos, gdzie otarła się o prawdziwe piekło. Wszystko opisała w sieci. Pokazała też zdjęcia. Na szczęście najgorsze ją ominęło.

Kinga Rusin odpoczywała na Rodos. Nagle dostała ostrzeżenie

Kinga Rusin w Polsce bywa, ale właściwie już jako gość. Znacznie częściej można ją spotkać w bardziej egzotycznych miejscach na świecie. Gwiazda telewizji w lutym była w Meksyku, w marcu na nartach we Włoszech i Francji, w kwietniu w Hiszpanii, ostatnio w Kirgistanie, wcześniej w Chinach, Malezji, na Borneo, w Japonii... Można wymieniać niemal bez końca, bo Rusin wciąż jest w trasie. Miejsca, które odwiedza, pokazuje w sieci. Ostatnio dała znać, że niedaleko od niej, na Rodos, zadziało się piekło! Gdy dostała ostrzeżenie, natychmiast wybiegła z domu, bojąc się trzęsienia ziemi. Ale to nie o to chodziło.

Cisza przed burzą, a właściwie przed… armagedonem! Jeszcze przedwczoraj nic nie zapowiadało jakiegoś wielkiego dramatu (w prognozie na następny dzień był zaledwie deszcz). Dziś Rodos liczy straty po przejściu nawałnic, powodzi błyskawicznych, a nawet trąby powietrznej przez jedno z miasteczek. Rano dostaliśmy na telefony alerty. Nie doczytawszy do końca wybiegliśmy z domu myśląc, że może ostrzegają przed trzęsieniem ziemi (częste zjawisko na Rodos). Alert dotyczył jednak "silnego wiatru, dużych opadów i lokalnych podtopień". Kontrast zapowiadanego niebezpieczeństwa z błękitnym niebem nad naszymi głowami był lekko szokujący… - napisała Rusin na swoim koncie na Instagramie.

Zobacz także: Kinga Rusin o wojnie domowej karteli w Meksyku! Dopiero co biegała w skąpym bikini po meksykańskich plażach. A teraz?

Kinga Rusin wraca do telewizji po 5 latach?! Wiemy, co wymyślił dla niej Miszczak!

Rusin była bezpieczna, ale nie obyło się bez strachu

Kinga była w miejscu, które ostatecznie nie ucierpiało, ale niedaleko działy się straszne rzeczy. Podczas gdy ona i jej partner podziwiali widoki, kilkanaście kilometrów dalej działo się piekło.

Aż nieprawdopodobne, że dantejskie sceny opisywane dziś nie tylko w lokalnych ale też w światowych serwisach miały miejsce zaledwie kilkanaście kilometrów na północ od nas. I to dokładnie wtedy, kiedy piliśmy, jak gdyby nigdy nic, kawę z widokiem na wyjątkowo wzburzone morze - wyznała Rusin.

W sieci pokazała zdjęcia i nagrania z Rodos (ZNAJDZIECIE JE TUTAJ). U niej było spokojnie i bezpiecznie, a niedaleko wiatr i woda niszczyły wszystko, co spotkały na swojej drodze. Była nawet trąba powietrzna. Gwiazda przyznała, że przygotowała się na najgorsze, na szczęście nic się nie stało. Dodała, że mimo strachu nie wraca do Polski. Po burzy wyszło bowiem słońce, a pogoda na Rodos znów dopisuje. To właśnie tam Rusin uwielbia spędzać jesień i pracować w cieple i spokoju.

Kiedy u nas było słońce dosłownie obok, tam gdzie widać te chmury, wiatr zrywał dachy, a woda porwała samochody. Znajomy pokazał nam filmy live ze środka Archangelos, przez które przeszła trąba powietrzna. Tam przez kilka minut było przerażająco. U nas kilka godzin później spadł tylko deszcz. Byliśmy przygotowani na najgorsze...

Zobacz także: Kinga Rusin wspomina formę życia na odważnych fotkach! Pokazała umięśniony brzuch

Zobacz więcej zdjęć. Kinga Rusin dopiero co biegała w skąpym bikini po meksykańskich plażach. Wyjechała, gdy zaczęła się wojna karteli

QUIZ: Co wiesz o Grecji? Sprawdź się w teście z wiedzy o Helladzie!
Pytanie 1 z 10
Jakie miasto jest stolicą Grecji?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI