Podróżniczka Kinga Rusin otarła się o tragedię. W nietypowym kraju zdecydował przypadek

Była gwiazda "Dzień Dobry TVN" nie zwalnia tempa i nieustannie dzieli się relacjami z najdalszych zakątków świata. Kinga Rusin (55 l.) zachwyca zagranicznymi wojażami, jednak jej najnowsza wyprawa przybrała nieoczekiwany obrót. W jednym z rzadziej odwiedzanych przez turystów azjatyckich krajów prezenterka doświadczyła mrożących krew w żyłach chwil.

W 2020 roku polskim internetem zawładnęła słynna fotografia z Adele, którą Kinga Rusin opublikowała tuż po wypełnionej po brzegi przez gwiazdy imprezie oscarowej. Dziennikarka chwilę po tym głośnym wydarzeniu pożegnała się z posadą prowadzącej poranne pasmo stacji TVN, jednak absolutnie nie zniknęła z przestrzeni publicznej. Obecnie profile społecznościowe prezenterki to prawdziwa kopalnia wiedzy dla miłośników odległych kultur, a sama prezenterka chętnie opowiada tam o swoich dalekich wojażach.

Kinga Rusin i Marek Kujawa podbijają Azję

Codzienność byłej dziennikarki to obecnie niekończące się pasmo turystycznych podbojów. U jej boku niezmiennie kroczy wieloletni partner, ceniony prawnik Marek Kujawa. Zakochani spędzają mnóstwo czasu na wspólnym odkrywaniu świata, a całkiem niedawno ich celem stało się Państwo Środka. Choć ostatecznie nie udało im się zobaczyć słynnego placu Tiananmen w Pekinie, zapowiedzieli powrót do Chin i wyruszyli w znacznie mniej oczywistym kierunku. To szybko zaowocowało dość nieoczekiwanymi komplikacjami!

Ukochany zaskoczył dziennikarkę. Zadbał o ważny element wyprawy

Była prezenterka TVN zdradziła swoim obserwatorom, że docelowe miejsce podróży pozostawało dla niej tajemnicą niemal do samego końca. Partner Rusin dopracował każdy detal wyjazdu, a mając na uwadze poważne dolegliwości ukochanej związane z przebywaniem na dużych wysokościach, zaopatrzył ich w niezbędny sprzęt. O szczegółach Kinga Rusin opowiedziała za pośrednictwem swojego Instagrama.

- Dopiero na lotnisku w Pekinie Marek powiedział mi dokąd ostatecznie teraz lecimy!! Kirgistan !!! YEEE!! Niby były takie plany, ale ze względu na moje problemy z chorobą wysokościową gdzieś po drodze upadły. Teraz Marek twierdzi, że tak wszystko zaplanował i po cichu zorganizował żeby się udało, bo to było moje marzenie. Na miejscu czekają na nas nawet… przenośne małe butle z tlenem – przekazała.

Dramat Kingi Rusin w Kirgistanie. Przypadkiem udało się zapobiec tragedii

Szybko okazało się, że to wcale nie kapryśna aura Azji Środkowej i problemy z oddychaniem stanowiły największe wyzwanie podczas kirgiskiej ekspedycji. Choć na udostępnionych w sieci fotografiach Kinga Rusin promiennie się uśmiecha, w rzeczywistości turystyczna sielanka niespodziewanie zamieniła się w koszmar.

- Ta wycieczka mogła się naprawdę źle dla nas skończyć! Najedliśmy się strachu – wyznała dziennikarka na samym początku swojej obszernej relacji.

ZOBACZ TEŻ: Znowu zasugerowali, że jest w ciąży? Viki Gabor nie wytrzymała! "Jesteście śmieszni"

Podróżnicy musieli zmierzyć się z poważną usterką techniczną wynajętego pojazdu, którą odkryli w zupełnie przypadkowych okolicznościach. Awaria dotyczyła układu odpowiedzialnego za hamowanie, a przecież przed parą rozpościerała się wizja pokonania niezwykle krętej i stromej górskiej trasy. Już sam proces znalezienia odpowiedniego środka transportu w tej części świata okazał się dla nich gigantycznym problemem.

- Wyciek płynu hamulcowego zauważyliśmy przez przypadek (!) A tego dnia mieliśmy pokonać przełęcz na 4 tys. m., po krętej i stromej drodze! Nawet nie chcę myśleć, co mogło się nam stać. Wypożyczenie dobrego, sprawnego 4x4 na południu Kirgistanu (w Osz) graniczy z cudem. Nie ma tu dobrych. Sprawny samochód dostaliśmy dopiero za trzecim razem. W pierwszym nie działała dobrze skrzynia biegów (nie miał on też ważnego OC, ale kto by się przejmował drobiazgami), w drugim wyciekał płyn hamulcowy, trzeci (20-letni) wyglądał w końcu na sprawny – podsumowała mrożące krew w żyłach wydarzenia prezenterka.

Na całe szczęście, oboje wyszli z tej opresji bez szwanku, dzięki czemu fani Kingi Rusin i Marka Kujawy z pewnością już niedługo będą mogli śledzić ich kolejne zagraniczne podboje.

Sonda
Czy tęsknisz na Kingą Rusin w telewizji?
Top of the Top Sopot Festival 2026 - Dorota Szelągowska

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki