Kultowy komik Louis de Funès bawił miliony. Dlaczego w branży nie był lubiany?

2019-07-19 8:02

Louis de Funès rozsławił francuską komedię na cały świat. Rozweselanie ludzi stało się celem jego życia, choć jemu samemu zbyt wielu powodów do śmiechu.

Żandarm z Saint-Tropez. Louis de Funes

i

Autor: Archiwum serwisu, Żandarm z Saint-Tropez. Louis de Funes

Młodość przyszłej ikony europejskiego humoru upłynęła w cieniu dwóch wojen światowych. Louis de Funès urodził się w 1914 r. jako syn zubożałych hiszpańskich arystokratów. W domu nigdy się nie przelewało, a sytuacja finansowa pogorszyła się jeszcze wraz ze śmiercią jego ojca. Cała opieka nad Louisem spadła wówczas na jego matkę, której trudny, wybuchowy charakter sprawił, że de Funes wyrósł na skrytego i nieśmiałego człowieka.

W przyszłości choleryczne usposobienie matki stanie się dla niego inspiracją do stworzenia własnego, unikatowego stylu gry aktorskiej – opartego na przesadnej ekspresji i gestykulacji. Droga do kariery aktorskiej była jednak wyjątkowo długa.

Czekając na sukces

De Funès imał się różnych zajęć, aby związać koniec z końcem. Jego wyjątkowo niski wzrost i drobna postura sprawiły, że nie przyjęto go do wojska.

Postanowił więc spróbować sił w aktorstwie. W teatrze poznał swoją pierwszą żonę, z którą doczekali się synka, jednak po trzech latach, wraz z wybuchem II wojny światowej Luois w końcu został wcielony do armii. Jego małżeństwo nie przetrwało do końca wojny.

Los w czasem jednak zaczął być dla niego łaskawszy. Na początku lat 40. poznał swoją drugą żonę Jeanne, w 1946 r. zadebiutował jako statysta w komedii „Kuszenie Barbizona”, przez długie lata powierzano mu jednak tylko drugo – i trzecioplanowe role. Ostatecznie, gdy przyszedł sukces, aktor był już dojrzałym mężczyzną. Wspólnie z reżyserem Jeanem Giraultem stworzyli całą serię wybitnych komedii, które w latach 60. i 70. przyciągały do kin tłumy. „Żandarm z Saint-Tropez” z 1964 r. doczekał się aż 5 kontynuacji, wielką popularnością cieszyła się także trylogia o Fantomasie.

Z dala od fleszy

Fala ogromnej popularności krępowała jednak aktora. Starał się unikać towarzystwa, przez co w środowisku filmowych nie był zbyt lubiany.

SE TV 29 RETRO

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

W dużej mierze wynikało to z tego wieku. Prawdziwą karierę zaczął robić, będąc już w dojrzałym wieku. Podczas gdy większość ekipy filmowej po zdjęciach lubiła się bawić, wolał wieść bardziej ustatkowane życie, chętnie spędzał czas w ogrodzie hodować ukochane róże. Często też chodził do kina na filmy ze swoim udziałem, i pilnując, aby nikt go nie rozpoznał, z niepokojem obserwował, czy publiczność dobrze się bawi. Do śmiechu podchodził zawsze bardzo poważnie. Twierdził, że „śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc”. Dlatego chciał nieść go ludziom, pracując do samego końca. Zmarł w wieku 68 lat po trzecim zawale w 1983 r.

Emisja w TV:

Żandarm się żeni
Niedziela 12.10 TV Puls

Żandarm w Nowym Jorku
Niedziela 17.15 CBS Europa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki