Małgorzata Socha ujawnia ciemne strony produkcji. Reżyserzy chcieli ją rozbierać

2026-08-13 5:15

Małgorzata Socha jest dziś uznaną aktorką, mogącą pochwalić się wieloma znaczącymi rolami na koncie. Jej początki w branży nie należały jednak do najłatwiejszych. Gwiazda w rozmowie z "Super Expressem" opowiedziała o trudnych doświadczeniach z planów, wynikających z ówczesnych realiów. Filmy tworzono z myślą o mężczyznach, przez co regularnie proponowano jej rozbierane sceny.

Lata 90. i początek lat 2000 to nie był łatwy czas na debiut w branży filmowej, szczególnie dla kobiet. Te często były przedstawiane w sposób stereotypowy i uprzedmiatawiający je. Na własnej skórze przekonała się o tym Małgorzata Socha, jedna z najpopularniejszych polskich aktorek. Gwiazda ekranu także posiada na swoim koncie rozbierane sceny z początków kariery. W filmie "To my" z 2000 roku pokazała się nago, a w serialu "Stacyjka" zaprezentowała topless. Jak wyjaśnia, takie były wówczas realia.

Kiedyś były głównie firmy gangsterskie, kryminalne, gdzie królowali mężczyźni, a kobiety były tylko takim ładnym dodatkiem, który gdzieś tam się przewijał. Najlepiej jeszcze, żeby był rozebrany - powiedziała.

Zobacz też: Małgorzata Socha zdradziła swoje niespełnione marzenie. Tego jeszcze nie mówiła

Małgorzata Socha o rozbieranych scen

Aktorka sama czuła się ładnym dodatkiem w głośnych produkcjach, w których brała udział. Dziś na szczęście jest zupełnie inaczej. 

Myślę, że tak. Jak byłam młodą dziewczyną, to często mi się zdarzało dostawać takie propozycje. I tak, byłam i miałam takie poczucie, ale cieszę się, że też się to wszystko zmieniło. Widać, że dzisiaj te role kobiece są inne, są dużo bardziej pogłębione, ciekawsze. Czuć to po prostu, że robi się przede wszystkim dla kobiet tego typu produkcje - dodała.

Socha nie ukrywa jednak, że żałuje paradowania nago przed kamerami.

Małgorzata Socha o trudach w zawodzie aktorki. Przed laty została zaszufladkowana?

Socha żałuje rozbieranych scen

Małgorzata Socha debiutowała w czasach, kiedy nie dbano o zapewnienie aktorkom komfortu na planie, nawet podczas grania rozbieranych scen. W rozmowie z magazynem "Gwiazdy" przyznała, że żałuje występów nago

Ja już swoje rozbierane sceny zagrałam. I żałuję tego. To naprawdę nie jest nic przyjemnego. Szczególnie w takich okolicznościach, w jakich były realizowane moje zdjęcia. Nie ma nawet o czym opowiadać - podkreśliła.

Dobrze, że to już przeszłość. Dzisiaj, jak podkreśliła, wiele produkcji powstaje z myślą o kobietach i to właśnie przedstawicielki płci pięknej decydują, na jakie filmy pójdą do kina z partnerami. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki