Smalara: Mam synka zdrowego jak halibut

2009-09-26 19:00

Urodził nam się bardzo grzeczny synek, zdrowy jak halibut i rośnie jak na drożdżach - mówi szczęśliwa Magdalena Smalara, która już wróciła na plan "Samego Życia".

Ojcem Ludwiga i partnerem życiowym aktorki jest Krzysztof Zieliński (36 l.), od ponad 20 lat mieszkający w Szwecji i mający tamtejsze obywatelstwo. Nawiasem mówiąc, pan Krzysztof jest jednym z dwóch braci, którzy w 1985 roku ukryci w ciężarówce uciekli z Polski do Danii, a Maciej Dejczer nakręcił o ich podróży słynny film "300 mil do nieba".

- Nasz syn ma na imię Ludwig, nie Ludwik, na cześć Beethovena - odpowiada aktorka na powtarzające się pytania, kto wymyślił imię malca. - To pomysł Krzyśka - wielkiego miłośnika muzyki klasycznej.

Magdalena Smalara ku uciesze jej fanów powróciła do "Samego życia", bo tata świetnie opiekuje się Ludwigiem.

- Krzysztof jest na szwedzkim półrocznym urlopie tacierzyńskim i zajmuje się Lutkiem jako pełnoetatowy tata.

Na razie chłopiec okazuje się dzieckiem bezproblemowym.

- Ludwiś od trzeciej doby swojego życia przestawia się w nocy na tryb bez dźwięku. Wprawdzie budzi się kilka razy w nocy na jedzenie, ale ponieważ śpi z nami w łóżku, to nie jest w żaden sposób uciążliwe. Chodzimy więc wyspani i szczęśliwi, zwłaszcza że o pomoc byłoby trudno, bo obie babcie mieszkają 400 km od Warszawy - uśmiecha się Magdalena Smalara.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki