Złotousta celebrytka w natarciu
Jeszcze niedawno temat operacji plastycznych był tabu. Dziś gwiazdy i celebrytki coraz chętniej dzielą się historiami o poprawkach wyglądu. Wśród nich jest Maja Hyży - piosenkarka, która po ciąży przeszła kilka zabiegów chirurgii estetycznej, w tym powiększenie piersi i plastykę brzucha. W najnowszym wywiadzie dla Plejady Hyży opowiedziała, ile kosztują takie operacje i zaprezentowała dość dziwne stanowisko.
Mamy po porodzie zasługują na operacje plastyczne? Maja Hyży apeluje do NFZ!
Maja przyznała, że łącznie na zabiegi wydała aż 60 tysięcy złotych. Gwiazda nie ukrywa, że poprawki znacząco wpłynęły na jej pewność siebie i komfort psychiczny.
Operacja plastyki brzucha kosztuje niestety niemało, bo około 30 tys. zł i tak samo plastyka piersi. To nie jest mało. Wiem, że nie każdy sobie może pozwolić na to, ale jeżeli są osoby, które mogą sobie pozwolić na to, żeby zacząć odkładać, to róbcie to. Naprawdę, bo jest wspaniale. To się po prostu nam należy - powiedziała w wywiadzie.
Jednak prawdziwy szok wywołała jej propozycja, aby państwo wspierało mamy finansowo w tego typu zabiegach. Jej słowa od razu podzieliły opinię publiczną. Jedni chwalą odwagę piosenkarki i zgadzają się, że ciało po porodzie zasługuje na troskę, inni wytykają luksusowy charakter zabiegów i twierdzą, że NFZ nie jest od tego, by finansować operacje estetyczne. Wokalistka podkreśla, że nie chodzi tylko o wygląd, ale o psychiczny komfort matek.
Uważam, że my po ciążach powinnyśmy mieć na NFZ takie operacje, bo nam się to po prostu należy. Dałyśmy na świat dzieci, więc państwo powinno nam trochę zwrócić - powiedziała na koniec Hyży.
Zobacz także: Maja Hyży uczy się chodzić na nowo. Pokazała nagranie! Krok za krokiem przy balkoniku
Zobacz naszą galerię: Maja Hyży ogłosiła radosną nowinę. Wszystko wyjawiła w mediach społecznościowych