- Nie włączam się w przygotowania do ślubu syna - twardo stawia sprawę mama Mateusza, Joanna Damięcka, w rozmowie z "Super Expressem". - Oni są dorosłymi ludźmi i sami wszystko robią. Z mężem jesteśmy takimi rodzicami, którzy chcą przyjść na gotowe - dodaje szczerze.
A czasu do zaślubin zostało niewiele...
- Ślub odbędzie się w październiku, bo to akurat miesiąc, w którym Matusz nie ma pracy. Ciężko brać ślub, gdy ma plan zdjęciowy gdzieś daleko - tłumaczy pani Damięcka.
I choć do ceremonii zostały dwa miesiące, mama aktora na razie nie przejmuje się ożenkiem pierworodnego syna.
- Nie wiem nawet, w co się ubiorę. Nie myślę też o prezencie - dodaje.
Mateusz i Partycja są parą od ponad dwóch lat. Nic więc dziwnego, że postanowili wreszcie się pobrać. Na razie jednak narzeczeni strzegą tajemnic dotyczących ceremonii.
- Wolałbym nic o tym nie mówić - mówi skromnie Damięcki.