Dla miłości ludzie są skłonni do największych poświęceń. Beata Tadla jest tego najlepszym przykładem. Dziennikarka rozpieszcza swojego ukochanego pogodynka. Choć oboje ciężko pracują, to ona wstaje rano i przemierza rowerem ulice stolicy. Wszystko po to, by kupić zdrowe i świeże jedzonko.
Zobacz: Beata Tadla: Mam kilkadziesiąt par butów! [WIDEO]
Ostatnio widzieliśmy, jak Beata ruszyła z Grochowa, gdzie mieszka razem z Jarkiem, na pobliską Saską Kępę. Gwiazda przejechała kilka dobrych kilometrów tylko po to, by zrobić zakupy na straganie warzywnym. Wstąpiła do pobliskiej piekarni, gdzie kupiła świeże, chrupiące bułeczki. Jarek to prawdziwy szczęściarz.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail