Nie żyje uczestniczka "Top Model". Matka 27-latki oskarża lekarzy. "Zmarła śmiercią męczeńską"

Nie żyje Natalia Falkiewicz. Uczestniczka "Top Model" oraz była Miss Województwa Pomorskiego miała zaledwie 27 lat. Od dzieciństwa poważnie chorowała, a od kilku lat zmagała się z nowotworami. Matka młodej kobiety za jej śmierć obwinia lekarzy. Nie szczędzi przy tym mocnych słów

Natalia Falkiewicz w czarno-białym kółku na tle zapalonych zniczy. O jej śmierci przeczytasz na SE.
Autor: Alicja Falkiewicz/ Facebook

Nie żyje Natalia Falkiewicz. Miała 27 lat

Nie żyje Natalia Falkiewicz. Miała zaledwie 27 lat. Przykrą wiadomość o jej śmierci przekazał portal o2.pl. Uczestniczka "Top Model" i była Miss Województwa Pomorskiego w wyborach Polska Miss zmarła 7 sierpnia po długiej walce z poważną chorobą.

W piątek, 14 sierpnia odbył się pogrzeb Natalii Falkiewicz. Msza pogrzebowa odbyła się w kościele pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa na Rubinkowie. Po zakończeniu mszy kondukt żałobny udał się na cmentarz parafialny przy ul. Wybickiego w Toruniu.

Natalia Falkiewicz mimo młodego wielu miała na swoim koncie wiele sukcesów. Jak przekazała rodzina, była mistrzynią Europy w strzelectwie z broni. Angażowała się również w pomoc dzieciom z domów dziecka oraz rudnej młodzieży. W 2016 roku miała pojawić się w programie "Top Model". 

Od dziecka zmagała się z poważnym schorzeniem. Jak przekazała jej matka, Alicja, niewykształcony układ pokarmowy. Zdiagnozowano u niej zespół złego wchłaniania, co skutkowało u niej anemią, szybkim spadkiem wagi i niedożywieniem. Mimo problemów ze zdrowiem starała się żyć normalnie, rozwijała swoje pasje i kształciła w kierunku medycznym.

Zobacz również: Pogrzeb Jana Frycza bez księdza. Tylko u nas wszystkie szczegóły

Rodzina pogrążona w żałobie. Matka Natalii Falkiewicz oskarża lekarzy 

Niestety, kilka lat temu zdiagnozowano u niej nowotwór. Choroba szybko się rozwijała i dała przerzuty m.in. do jelit, pęcherza oraz tarczycy. Natalia Falkiewicz była podopieczną Fundacji Avalon, która pomagała uzbierać pieniądze na leczenie. Koszty były ogromne.

Relację z leczenia Alicja Falkiewicz zamieszczała w mediach społecznościowych. Nie ukrywała złych chwil. Sama podawała córce leki i opiekowała się nią w domu. Po śmierci córki opublikowała serię wpisów, w których oskarżyła pracowników szpitala o śmierć córki.

Moja córka nie żyje z zagłodzenia medycznego - napisała w dniu śmierci Natalii.

Na opublikowanym na Facebooku nekrologu przekazano, że Falkiewicz "zmarła śmiercią męczeńską zagłodzona na śmierć, mimo walki matki o uratowanie córki do ostatniego tchu". Portal o2.pl skontaktował się z pogrążoną w żałobie matką, która wyznała, że Natalia miała szykować się do ślubu. Planowała również założyć rodzinę.

Zobacz również: Rok po śmierci Stanisław Soyka ponownie "zaśpiewał" w Sopocie. Poruszające sceny!

Pogrzeb Joanny Rawik. Podano szczegóły uroczystości

Super Express Google News
Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Ten widok chwyta za serce!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki