Niebezpieczna sytuacja na koncercie Erica Claptona. Muzyk został uderzony i już nie wrócił na scenę

2026-05-11 9:32

Eric Clapton to prawdziwa muzyczna ikona. Artysta jest obecny na światowych scenach od ponad sześciu dekad i pomimo faktu, iż całkiem niedawno skończył 81 lat, to nie zwalnia tempa. Po niedawnym koncercie w Polsce, Clapton wystąpił w Madrycie, gdzie jednak doszło do nieprzyjemnej i groźnej sytuacji, po której gitarzysta zszedł ze sceny - i już na nią nie wrócił.

Eric Clapton

i

Autor: mat. prasowe -George Chin/ Materiały prasowe

Eric Clapton to dziś już prawdziwa muzyczna legenda. Pierwsze kroki w branży muzycznej stawiał w początkach lat 60., kiedy to został gitarzystą legendarnego zespołu The Yardbirds. Po odejściu z niego muzyk podjął się współpracy z grupą John Mayall & the Bluesbreakers, aż w końcu zaczął powoływać do życia własne projekty: Cream, Blind Faith oraz Derek and the Dominos. W 1970 rok natomiast Eric Clapton rozpoczął pełną sukcesów karierę solową.

Uznawany jest on za jednego z najwybitniejszych, najbardziej wpływowych i utalentowanych gitarzystów w historii muzyki. To właśnie Eric Clapton stoi za prawdziwymi przebojami, by wymienić chociażby klasyki Layla, Wonderful Tonight, Cocaine czy balladę Tears in Heaven.

Michał Danilczuk ujawnił partnera do "Azja Express"! "Możemy namieszać"

Afera po finale "Tańca z Gwiazdami"! Maserak przerywa milczenie i uderza w plotki o ustawce:

Fan rzucił przedmiotem w Erica Claptona, gdy ten był na scenie! Niebezpieczna sytuacja na koncercie

Pod koniec marca słynny gitarzysta świętował 81. urodziny. Muzyk nie zwalnia jednak tempa i w podobnym czasie rozpoczął swoją nową trasę koncertową, z którą 29 kwietnia zawitał do Polski, porywając zebraną w krakowskiej TAURON Arenie publiczność.

Kilka dni później, w czwartek 7 maja, Eric Clapton dotarł do Hiszpanii, gdzie najpierw wystąpił w Madrycie w tamtejszej Movistar Arenie. Artysta dał pełny, składający się z trzech części, w ramach których wybrzmiało trzynaście kompozycji i po kończącym set utworze Cocaine żegnał się z publicznością - do której, zgodnie z przyjętym na trasie schematem, miał wrócić na bis. Zebranym w Madrycie fanom i fankom nie było jednak dane go uświadczyć.

W chwili, gdy muzyk już udawał się za kulisy, nagle doszło do niebezpiecznej sytuacji - został on uderzony przedmiotem prosto w klatkę piersiową. Z opublikowanych w sieci nagrań wynika, że ktoś z grona fanów znajdujących się blisko sceny zdecydował się na mało rozważny krok i rzucił w gitarzystę winylem - w domyśle po to, aby ten po podpisał.

Efekt był jednak odwrotny od zamierzonego. Muzyk nie złożył autografu na płycie, do tego nie zdecydował się już wrócić na scenę i zagrać wyczekującej publiczności bisu. Nie jest tajemnicą fakt, że Eric Clapton jest osobą o dość "krótkim loncie".

Zobacz incydent na poniższym nagraniu:

Gamou Fall i Hanna Żudziewicz wygrali "Taniec z Gwiazdami" - zobacz zdjęcia!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki