Katarzyna Nosowska to jedna z tych gwiazd, które nie budują popularności na prywatnych dramatach i nie karmią mediów intymnymi szczegółami. Przez lata mówiła o emocjach w piosenkach, ale w życiu prywatnym konsekwentnie trzymała dystans. Tym bardziej, gdy wrzuca zdjęcia z mężem, dla wielu fanów to zawsze małe wydarzenie.
Tym razem było wyjątkowo ciepło. Nosowska opublikowała serię wspólnych, prywatnych fotografii. Na zdjęciach widać, że oni nie muszą niczego udowadniać. Są razem, śmieją się, patrzą na siebie w sposób, którego nie da się zagrać.
„Pachnie miłością na kilometr”
Komentarze pod postem w kilka chwil zamieniły się w prawdziwą księgę wzruszeń.
„Kocham 15 zdjęcie. zdrowa, piękna relacja i piękni ludzie!” – napisała jedna z internautek. „To jest taka MIŁOŚĆ, że hej” – dodała kolejna osoba. „Pachnie miłością na kilometr… gratuluję”
– czytamy dalej. Wielu fanów było też po prostu rozczulonych: „Piękni Wy”, „Cudowni”, „Aleee fajne człowieki…”. Nie brakowało też komentarzy, które podsumowują ich relację w jednym zdaniu: „Tak się dobrać, to jak wygrać w eurojackpot”.
Historia miłości Kasi Nosowskiej i Pawła Krawczyka
Nosowska i Paweł Krawczyk są razem od końca lat 90., jednak ślub wzięli dopiero po 17 latach związku. W świecie, gdzie związki celebrytów potrafią rozpadać się szybciej niż modne trendy, ich relacja wygląda jak coś z innej epoki – spokojna, trwała, bez przesady i bez ciągłego wystawiania się na ocenę. Nie jest tajemnicą, że poznali się w środowisku muzycznym. Oboje związani byli z zespołem Hey, a muzyka przez lata była nie tylko tłem, ale też częścią ich codzienności. To właśnie dlatego fani często mówią o nich jak o „parze z prawdziwego życia”, a nie o celebrytach.
Nosowska wybaczyła mężowi zdradę
To, co najbardziej porusza w tych zdjęciach, to fakt, że nie ma w nich żadnej sztuczności. Nosowska nie próbuje grać romantycznej bohaterki z reklamy perfum. Nie udaje, że ich życie to idealna bajka. A jednak widać coś, co dziś jest rzadkie: czułość, szacunek, bliskość po latach, które nie zawsze były łatwe. Razem przetrwali chorobę alkoholową, a nawet skojk w bok Pawła. Kasia wybaczyła. Dlaczego? opowiedziała o tym w rozmowie z "Panią":
Okazało się, że nie jestem małostkowa - z tego jestem dumna. Nie drapię ran, chcę widzieć przyczyny: dlaczego mnie to spotkało, jakie zdarzenia prowadziły do kulminacyjnego momentu, kiedy pojawia się osoba trzecia. Jaka jest moja odpowiedzialność? Musiałam się zastanowić, czy chcę pompować urazę, złość, gniew. Tym bardziej że te emocje najbardziej zakażały mnie.
Jedna z osób napisała: „Wybieram Cię na dobre na zawsze… piękny i wzruszający ten Wasz spacer równoległy”. I to chyba idealnie oddaje klimat tej serii. To nie jest pokaz „idealnego małżeństwa”. To raczej spokojne przypomnienie, że miłość może wyglądać prosto – i właśnie dlatego tak porusza. Pod postem pojawiły się też życzenia, które brzmią jak małe błogosławieństwa: „Piękna historia miłosna, niech trwa i trwa”, „Wszystkiego co najpiękniejsze dla Was obojga, dziś i zawsze”.
Nosowska pokazała tylko kilka zdjęć, a i tak wystarczyło, by internet na chwilę zwolnił i zrobiło się… po prostu miło. Tylko dwoje ludzi, którzy są razem od prawie trzech dekad.