Spis treści
Śmierć Bożeny Dykiel wstrząsnęła całą Polską
Bożena Dykiel to zdecydowanie jedna z największych ikon polskiej kinematografii. Absolwentka warszawskiej PWST, karierę zaczynała pod skrzydłami Adama Hanuszkiewicza w Teatrze Narodowym, gdzie szybko udowodniła, że posiada niezwykły temperament sceniczny. Do historii polskiej kinematografii przeszła jako Mada Müller w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy i Kasia w "Weselu". Jej talent komediowy w pełni rozkwitł we współpracy ze Stanisławem Bareją – jako Miećka Aniołowa w serialu „Alternatywy 4” czy rezolutna Kolędowa w „Wyjściu awaryjnym” stała się symbolem zaradnej, choć czasem apodyktycznej Polki. Od lat była jednak znana doskonale widzom TVN jako kultowa Maria Zięba w "Na Wspólnej".
Prywatnie była żoną Ryszarda Kirejczyka, z którym doczekała się dwóch córek. Była też szczęśliwą babcią.
Kochała prace w ogrodzie i gotowanie. Uwielbiała chwalić się znajomym zdjęciami jej pięknych kwiatów czy ulubionych dań.
Dała się poznać jako charakterka kobieta, która nie bała się mówić własnego zdania. Zawsze wyrażała je z ogromnym szacunkiem do drugiego rozmówcy.
Tomasz Stockinger wspomina Bożenę Dykiel
Tomasz Stockinger to również jeden z popularniejszych polskich aktorów. Od lat jest kojarzony głównie z "Klanem", chociaż ma na swojej liście równie znakomite role. Na planie "Znachora" poznał właśnie Bożenę Dykiel. W rozmowie z nami przyznał, że aktorka była zawsze wulkanem energii i zarażała tym innych aktorów. Stockinger był zaskoczony wiadomościami o śmierci Dykiel.
- Zawsze była taka kolorowa, bardzo oryginalna i do przodu, uśmiechnięta. Dlatego ta dzisiejsza wiadomość tak bardzo nie pasuje do tego wizerunku, który Bożena stworzyła. Zresztą stworzyła go nakładem ciężkiej pracy, bo przecież trzymała linię, gimnastykowała się i polecała różne sposoby, techniki na to, żeby zdrowo żyć, żeby się dobrze odżywiać, żeby kochać to życie i wyciągnąć z niego jak najwięcej. Okazuje się, że nawet taka gigantka jak Bożena, niestety też nie jest niezłomna. Pozostanie po niej cudowny portret uśmiechniętej aktorki, która starała się trochę iść pod prąd, zdobyła serca widzów. Szczególnie na tle, że tak powiem, PRL-u, rozumiem przez to w szerokim tego słowa znaczeniu - Bożena tym bardziej się wyróżniała tą swoją niezłomną witalnością. - powiedział Stockinger
Grażyna Wolszczak pracowała z Dykiel przez 20 lat
Grażyna Wolszczak w rozmowie z nami również nie kryła swojego ogromnego zaskoczenia. Pracowała z Dykiel na planie "Na Wspólnej" od samego początku istnienia serialu. Wcześniej kojarzyła ją z innych filmów czy spektakli teatralnych. Jak zaznaczała Wolszczak, była dla niej niezwykle inspirującą postacią
- Była też rozpięta między ciepłą, cudowną, domową osobą, która gotowała dla wszystkich na planie. Gdy wchodziło się na halę "Na Wspólnej" i czuć było zupę, to się mówiło: "Aha, czyli dzisiaj były sceny u Ziębów, Bożena gotowała zupę". Ekipa też tylko czekała na to, mówiąc: "Oho, fajnie, będzie wyżerka". A z drugiej strony kochała festiwale - przecież była na każdym festiwalu w Cannes i na każdym festiwalu filmowym w Gdyni. Kochała życie towarzyskie i jednocześnie była potwornie domowa i cieplutka. Bożenka już jakiś czas temu chorowała i troszkę zniknęła, ale wszyscy mieliśmy nadzieję, że w którymś momencie wróci. To nie będzie to samo, na pewno - podsumowała Wolszczak.
Gwiazdy "Na Wspólnej" żegnają Marię Ziębę
Krótko Bożenę Dykiel pożegnała też Joanna Jabłczyńska (serialowa Marta Hoffer-Leśniewska). Opublikowała ona nagranie z ostatniej wspólnej sceny
Mieczysław Hryniewicz, serialowy mąż Bożeny Dykiel również nie kryje swojego smutku. W końcu przez 20 lat tworzyli udany filmowy małżeński duet. Mężczyzna w rozmowie zarówno z TVN24, jak i dla "Faktu" stwierdził, że to była szalenie rodzinna i kochana osoba.
- Ja zresztą też i mówiliśmy, że to piękne, że my się w życiu nie kłócimy się, że nie musimy się tak eksploatować, ale to strasznie kosztuje ludzi i po takich scenach, gdzieś to w nas zostaje - powiedział Hryniewicz dla "Faktu"
TVN żegna swoją gwiazdę
TVN również postanowił pożegnać swoją wielką gwiazdę. W końcu od lat była związana z tą stacją telewizyjną nie tylko przez "Na Wspólnej", ale również częsta gościni w "Dzień Dobry TVN".
- Przez lata była sercem "Na Wspólnej" – ciepłem, siłą, prawdą emocji i charakterem, który znały i kochały miliony widzów - napisał TVN.