Nie żyje Bożena Dykiel
Bożena Dykiel była niewątpliwie jedną z większych ikon polskiego kina. Zdobyła ogromne uznanie dzięki wybitnym kreacjom w ważnych dziełach polskiej kultury takich jak filmy Andrzeja Wajdy: "Wesele" i "Ziemia obiecana", a także stworzyła niezapomnianą postać w kultowej komedii "Alternatywy 4".
Fani głównie pamiętają ją ze względu na niezwykłą energię, charakterystyczny głos oraz specyficzny wygląd. Jej charyzma również przebijała się w każdym możliwym dziele, w którym wystąpiła. Dla milionów widzów przez ostatnie dwie dekady była przede wszystkim ciepłą i stanowczą Marią Ziębą z popularnego serialu "Na Wspólnej".
13 lutego 2026 media obiegła informacja o jej nagłej śmierci. Bożena Dykiel miała 77 lat. Przez 50 lat była w związku małżeńskim z Ryszardem Kirejczykiem. Doczekała się dwóch córek i czwórki wnucząt.
Anna Guzik o relacji z Bożeną Dykiel. Nikt się tego nie spodziewał
Anna Guzik jest znana fanom głównie z roli w "Na Wspólnej", gdzie wciela się w Żanetę Szulc. Wcześniej była ona związana z Grzegorzem Ziębą - serialowym synem Marii Zięby (Bożeny Dykiel). Aktorki grały ze sobą wiele scen, co doprowadziło do ich ogromnego zbliżenia się. Anna Guzik w rozmowie z TVN24 nie ukrywała swojego smutku, gdy dowiedziała się o śmierci Bożeny Dykiel.
Zobacz również: Był miłością jej życia. Bożena Dykiel męża poznała w... Japonii! Spędzili razem 50 lat!
- Ona zawsze wypytywała "pokaż zdjęcia swoich dziewczyn", aktualizowała cały czas te dane, wymieniałyśmy się życzeniami świątecznymi i jakby cały czas byłam w tym jej życiu - w sensie takim, że ona opowiadała o tym, co teraz robi, co jest jej pasją - opowiadała Guzik.
Jak zaznaczała, jej całym życiem były ogród i rodzina. Często Bożena Dykiel chwaliła się Annie, gdy przyjeżdżały do niej wnuki. Potrafiła wysyłać zdjęcia koleżance z planu, gdzie właśnie widać jej ukochaną rodzinę. Niektórych aktorów traktowała podobnie.
Zobacz również: Bożena Dykiel pracowała do utraty tchu, mówiła o odpoczynku. Bała się jednego scenariusza: „Nie chcę umrzeć na scenie jak Łomnicki”
- Dbała też nie tylko o tych swoich najbliższych domowych, ale też o nas. Cały czas mnie strofowała w różnych kwestiach, kiedy byłam młoda. (śmiech) "A co u ciebie słychać", "kupuj mieszkanie", "nie możesz czekać z tymi dziećmi". Matkowała trochę i miała odwagę mówienia pewnych rzeczy, których czasami nie wypada mówić. Ona brała to na klatę i po prostu mówiła pewne rzeczy, bo tak uważała, że to jest słuszne - powiedziała Guzik w TVN 24.
Anna Guzik nie ukrywała, że Bożena Dykiel była dla niej wzorem w kwestii profesjonalizmu. Zawsze była doskonale przygotowana do roli i wyuczona swojego tekstu. Mimo to, nie bała się też zwracać uwagi, gdy ktoś popełniał błędy. Słynęła w środowisku ze swojego ciętego języka i odwagi.
- Ludzie nie potrafią tego odebrać, odbierają to czasami jako afront, zupełnie niepotrzebnie. A to jest rodzaj dbałości i odwagi na to, żeby powiedzieć "ja sobie tego nie życzę". Nikt chyba tego Bożence nigdy nie powiedział w życiu. Ale Bożenka miała właśnie taką odwagę mówienia rzeczy, które myśli, co jest bardzo rzadką cechą - powiedziała Guzik.