Spis treści
W 1999 roku polska scena muzyczna została zelektryzowana przez debiutancki album i tytułowy singiel "Zakręcona" w wykonaniu Reni Jusis. Utwór ten, będący synonimem letnich przebojów i młodzieńczej energii, natychmiastowo podbił listy przebojów, przynosząc artystce szereg prestiżowych nagród, w tym Fryderyki, i ugruntowując jej pozycję jako jednej z najbardziej obiecujących wokalistek w kraju. Od tamtej pory Reni Jusis konsekwentnie budowała swoją karierę, eksperymentując z brzmieniami. Przy okazji Dnia Matki zaprezentowała nowy utwór.
Reni Jusis od prawie trzech dekad na scenie
Pochodząca z Pomorza Zachodniego artystka od dzieciństwa pasjonowała się muzyką, ostatecznie decydując się na liceum poświęcone właśnie temu kierunkowi. Ukończyła klasę rytmiki w Koszalinie, a potem studia wyższe na Akademii Muzycznej w Poznaniu. Nie każdy pamięta, że w latach 90. Reni Jusis współpracowała między innymi z kolegą z czasów szkolnych - Adamem Sztabą, Liroyem czy też legendarnym muzykiem Michałem Urbaniakiem. Kluczowa była też współpraca z producentem Yaro, która przyniosła m.in. hit "Rowery dwa". Na dobre kariera Reni Jusi rozkręciła się jednak dopiero w 1999 roku, za sprawą albumu "Zakręcona" wraz z tytułową piosenką. Artystka odebrała wtedy trzy Fryderyki, w tym statuetkę za Debiut Roku. Wielkimi krokami zbliża się zatem 30-lecie kariery piosenkarki. Innymi przebojami z repertuaru Reni Jusis są m.in. piosenki "Kiedyś cię znajdę" i "Ćma".
NIE PRZEGAP: To Polak pomagał Metallice w wyborze utworów do zaśpiewania! Tak opowiada o współpracy z legendarną formacją
Artystka wraca z nowym utworem. O czym jest "Kiecka"?
26 maja br. Reni Jusis opublikowała najnowszy numer pt. "Kiecka". Data premiery nie jest przypadkowa. Przy okazji Dnia Matki 52-letnia artystka postanowiła dotknąć niełatwego tematu życiowego wypalenia. O wszystkim opowiedziała podczas wizyty w programie "Dzień Dobry TVN", zwracając uwagę na powszechny problem zmęczenia codziennością. Jak jednak podkreśliła, po premierze piosenki okazało się, że jej przekaz nie dotyka tylko kobiet, w tym tych, które na co dzień spełniają obowiązki jako matki, ale również mężczyzn.
"To nie jest tylko historia o mnie, ale również o moich najbliższych. Z kim się nie spotykam, to zawsze słyszę to samo zdanie, że wielu z nas chciałoby wziąć urlop od codziennego życia" - powiedziała Reni Jusis dla "DDTVN".
"Okazuje się, że to nie jest tylko o mamach i to nie jest tylko o kobietach. Również mężczyźni piszą bardzo ciekawe komentarze, więc ta piosenka niezwykle rezonuje. Dawno się nie spotkałam z takim emocjonalnym odbiorem utworu" - dodała.
Reni Jusis: "większość obowiązków codziennych spoczywa na kobietach"
W rozmowie z prowadzącymi program, Reni Jusis wyjaśniła, że na tle tematu wypalenia zawodowego kwestia wypalenia codziennymi obowiązkami jest często marginalizowana. Tymczasem praca ta statystycznie częściej dotyczy kobiet, dlatego artystka postanowiła zadedykować nowy utwór właśnie im, jako kobiecy manifest.
"Często mówimy o wypaleniu zawodowym, ale rzadziej o takim wypaleniu codziennością, naszymi obowiązkami. Ciągle niestety badania dowodzą, że większość tych obowiązków codziennych spoczywa na kobietach i nie wszystkie dziewczyny mają takie wsparcie, i bardzo często to wszystko jest na ich głowach" - skwitowała.
"Ten muzyczny ukłon kierowany jest do każdej Kobiety, którą w ciszy mijamy na ulicy, obserwując ukradkiem na jej twarzy zmęczenie, bezsilność czy skrywaną złość. To kobiecy manifest, dedykowany wszystkim matkom, które w swoim życiu dotknęły granicy i potrzebują zmian" - czytamy zaś w opisie "Kiecki" na platformie YouTube.