Rynkowski w prokuraturze: "Nikt mnie nie nakłaniał do popełnienia samobójstwa"

2017-01-16 15:25

Ryszard Rynkowski został zatrzymany przez policję pod koniec ubiegłego roku. Wszystko przez dziwne zachowani - wymachiwał pod własnym domem bronią, grożąc, że się zabije. Niedawno piosenkarz złożył zeznania w prokuraturze. Co powiedział?

RYSZARD RYNKOWSKI

i

Autor: Jan Bielecki/ Archiwum prywatne RYSZARD RYNKOWSKI

W listopadzie 2016 roku pod domem Ryszarda Rynkowskiego doszło do incydentu, który skończył się interwencją policji. Muzyk wymachiwał bronią, grożąc, że popełni samobójstwo. Policja zatrzymała Rynkowskiego i zawiozła go do izby wytrzeźwień, skąd trafił do szpitala psychiatrycznego. Chociaż menadżer i żona artysty, tłumaczyli, że Ryszard miał po prostu słabszy dzień, policja była nieugięta. Rozpoczęto śledztwo, tym bardziej, że w domu muzyka znaleziono kolejne sztuki broni palnej.

Według informacji magazynu "Twoje Imperium", Rynkowski złożył zeznania w Brodnickiej prokuraturze. - Pan Ryszard R. złożył zeznania, z których wynika, że nikt go nie namawiał, nikt mu nie pomagał, ani nikt nie przysłużył się do tego, że takie zdarzenie miało miejsce - mówi w tygodniku prokurator Alina Szram. Rynkowski może dostać karę z artykułu 51 Ustawy o broni i amunicji. Grozi mu do tysięcy złotych grzywny oraz konfiskata broni i cofnięcie pozwolenia na nią. Jeśli broń znaleziona w posiadłości Rynkowskiego okaże się nielegalna, piosenkarz może trafić nawet do więzienia. Prawdopodobnie sąd zaleci również obowiązkową psychoterapię dla całej rodziny.

Zobacz: Rynkowski: Zrobiono ze mnie alkoholika

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki