Savannah Gajda ujawnia kulisy wyborów Miss International. Polka o wszystko musi zadbać sama

2026-11-06 4:40

Zdobywczyni tytułu Miss Poland International, Savannah Gajda, traktuje start w międzynarodowym konkursie jako wyjątkowe przeżycie. Niektóre realia tego wydarzenia mogą jednak wprawić obserwatorów w osłupienie, ponieważ reprezentantka naszego kraju musi o swój wizerunek zadbać zupełnie sama. Równocześnie Polka rozwija swoje zainteresowania i realizuje się w dziennikarstwie sportowym. O szczegółach opowiedziała w wywiadzie dla Radia Eska.

Savannah Gajda reprezentuje Polskę w Miss International. O te detale musi zadbać osobiście

W konkursie Miss International nasz kraj reprezentuje Savannah Gajda, która nosi tytuł Miss Poland International. Mieszkająca od wielu lat w Stanach Zjednoczonych Polka ukończyła tam studia między innymi na kierunkach prawniczym oraz dziennikarskim, a swój czas poświęca także na działalność w fundacji niosącej pomoc osobom zmagającym się z chorobami nowotworowymi. W wywiadzie dla Radia Eska wyznała, że podczas samego zgrupowania jej uwagę pochłaniają również zupełnie przyziemne kwestie, takie jak układanie fryzury.

Ćwiczę też chodzenie, wywiady oraz... samodzielne robienie makijażu i włosów, bo w Japonii musimy same zrobić makijaż i włosy. Dzisiaj kręciłam włosy dwa razy i loki i tak mi opadły, przez ta deszczową pogodę, ale starałam się… Na pewno mogę liczyć na to, że na scenie nie będzie padał deszcz to te włosy możne lepiej będą się trzymać!

Kontyngent Teksasu i Miss Poland International na 89. Paradzie Pułaskiego

Savannah Gajda spełnia się w dziennikarstwie sportowym. Z takimi wyzwaniami się mierzy

Polska reprezentantka otwarcie przyznaje, że jej grafik jest niezwykle napięty, a wolne chwile poświęca rozwojowi kariery w roli dziennikarki sportowej.

Kocham każdą moją pracę. Jak kochasz to, co robisz, to nie wstajesz z myślą, że musisz iść do pracy, tylko myślisz: „Ale mam szczęście, że mogę robić to, co uwielbiam”! Od młodych lat oglądałam z babcią sport. Wstawałyśmy rano oglądać boks i mecze. Moja siostra wstawała i krzyczała: „Co wy tak głośno oglądacie?!”, ale z babcią to kochałyśmy! Jak teraz nasza reprezentacja gra mecz, zawsze dzwonię do babci i rozmawiamy. Dziennikarstwem sportowym zajęłam się na studiach w Waszyngtonie. W naszej studenckiej telewizji GW-TV prowadziłam program sportowy Unstoppable przez całe cztery lata studiów. Tak to pokochałam, że wiedziałam, iż to jest to. Próbowałam też medycyny sportowej, ale w liceum na turnieju futbolu amerykańskiego chłopak złamał nos, a gdy pielęgniarka zawołała mnie do pomocy i zobaczyłam krew... po prostu zasłabłam! Wszyscy musieli pomagać mi, a ten biedny chłopak musiał iść do rodziców. To był moment, w którym pomyślałam: nie, jednak nie to (śmiech). A po studiowaniu dziennikarstwa, otrzymałam pełne stypendium na studia prawnicze na Manhattanie. Te doświadczenia - dziennikarstwo, prawo, praca charytatywna - pomogły mi bardzo w zbudowaniu większej odwagi i wiedzy nie tylko w pracy, ale w ogóle w życiu.

Początki w tej branży nie należały do najprostszych, ponieważ środowisko dziennikarzy sportowych jest zdominowane przez mężczyzn. Zdarzały się sytuacje, w których Savannah była jedyną kobietą pracującą podczas konferencji prasowych.

Ten brak szacunku bywał odczuwalny. Ale z czasem się wykazałam. Doszło do tego, że gdy podnosiłam rękę, organizatorzy mówili innym dziennikarzom: „Proszę wstrzymać pytania, Savannah czeka cierpliwie z podniesioną ręką”.

Savannah Gajda pracowała przy Super Bowl. Polka wspomina wielkie wydarzenie

W swoim zawodowym dorobku Savannah Gajda ma również pracę przy finale Super Bowl. Jak sama podkreśla, udział w tym wydarzeniu dostarczył jej niezapomnianych emocji i cennego doświadczenia.

Miałam okazję lecieć już na dwa edycje Super Bowl, a w lutym lecę na trzecią do Los Angeles. Tylko w zeszłym roku nie byłam, bo pojechałam na Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie. Tam biegałam w polskich czapkach i swetrach, żeby każdy wiedział, że Polacy też są! A na Super Bowl miałam okazję poprowadzić krótki program ze znanym dziennikarzem Tomem Pelissero. To mój idol! Miałam dosłownie dwie minuty na przygotowanie się - pełen spontan! On sam był zaskoczony i powiedział przed kamerą, że przyszłam świetnie przygotowana. Patrzyłam w obiektyw i mówiłam prosto z serca! A same mecze i występy w przerwie - jak Usher czy Kendrick Lamar robią niesamowite wrażenie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI