Dziewięciodniowa inicjatywa polskiego YouTubera i influencera, posługującego się pseudonimem Łatwogang, ewoluowała z niepozornego pomysłu w historyczny projekt pomocowy. Podstawowym założeniem transmisji było nieprzerwane, trwające dziewięć dób odtwarzanie utworu zatytułowanego „Diss na raka”. Kompozycję tę nagrali wspólnie Bedoes 2115 oraz Maja Mecan. Wygenerowane w ten sposób zyski zasiliły konto fundacji Cancer Fighters, która ma pod swoimi skrzydłami między innymi wspomnianą Maję.
Wydarzenie szybko wykroczyło poza bańkę internetową, stając się tematem numer jeden w całej Polsce. Niewielka kawalerka, którą zamieszkuje Piotr, bo tak naprawdę ma na imię Łatwogang, zamieniła się w prawdziwe studio dla gości z show-biznesu. Pojawili się tam między innymi: sanah, Roxie Węgiel, Mrozu, Doda, Katarzyna Nosowska, Maffashion, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Cezary i Edyta Pazurowie, a także obsady filmów i seriali, takich jak „Furioza”, „1670” oraz „Rodzinka.pl”. Transmisja przyniosła również wielkie pojednanie – po 17 latach konfliktu podali sobie ręce raperzy Tede i Peja. Głośnym echem odbił się również gest solidarności z walczącymi z nowotworami dziećmi – Maffashion, Katarzyna Nosowska oraz Edyta Pazura zdecydowały się publicznie ogolić głowy na zero.
Ogromne zainteresowanie mediów i internautów przełożyło się na błyskawiczny wzrost wpłat na rzecz chorych dzieci. Wielki finał wydarzenia miał miejsce w niedzielny wieczór, 26 kwietnia. Ostateczny wynik zbiórki przekroczył najśmielsze oczekiwania, zatrzymując się na astronomicznej kwocie ponad 251 milionów złotych.
Chris Martin z zespołu Coldplay reaguje na stream Łatwoganga
Pod koniec rekordowej transmisji widzowie przeżyli ogromne zaskoczenie, gdy okazało się, że o polskiej inicjatywie usłyszały także zagraniczne gwiazdy. YouTuber pokazał do kamery ekran swojego telefonu, na którym odtworzył specjalne wideo. Głównym bohaterem krótkiego nagrania okazał się wokalista i lider formacji Coldplay, Chris Martin.
Brytyjski muzyk postanowił wesprzeć zbiórkę, próbując wypowiedzieć popularne podczas streama, zachęcające do wpłat hasło „śrubujemy”. W wykonaniu artysty zabrzmiało to jak „siurubujemy”, za co gwiazdor od razu przeprosił, nawiązując do swoich braków w języku polskim. Choć materiał wideo był bardzo krótki, Piotr stanowczo podkreślił, że to autentyczne pozdrowienia od wokalisty, wykluczając przy tym użycie narzędzi sztucznej inteligencji.