Szokujące kulisy dokumentu o Górniak! Syn gwiazdy mówi wprost, jak było naprawdę!

2026-04-25 6:00

Kulisy życia jednej z największych gwiazd polskiej sceny w końcu ujrzały światło dzienne! Edyta Górniak pokazała fanom swój dokument, ale to jej syn zdradza, co działo się za kulisami. I nie wszystko było takie łatwe, jak mogłoby się wydawać!

Szokujące kulisy dokumentu o Górniak! Syn gwiazdy mówi wprost, jak było naprawdę!

Dokument o życiu Edyty Górniak wzbudził ogromne emocje wśród fanów. W produkcji nie zabrakło także jej syna, Allana, który odegrał w niej sporą rolę. Teraz młody artysta uchyla rąbka tajemnicy i opowiada, jak naprawdę wyglądała praca na planie. Czy było idealnie? Niekoniecznie!

Zobacz też: Edyta Górniak szczerze o kościele i wierze. "Nie potrzebujesz księdza"

Kamery śledziły każdy ruch! Syn Górniak nie gryzł się w język

Jak przyznaje Allan, jego obecność w filmie była czymś naturalnym. Jednak za kamerą działo się znacznie więcej, niż widzowie mogli zobaczyć na ekranie. Prace nad dokumentem były ogromnym przedsięwzięciem. Za produkcję odpowiadały m.in. SKYShowtime oraz Constantin, które zadbały o wizualną stronę projektu. I choć efekt zachwyca, początki wcale nie były łatwe. 

Mimo początkowego dyskomfortu szybko pojawiła się ekscytacja. Syn gwiazdy nie ukrywa, że cała przygoda była dla niego wyjątkowa. Ekipa filmowa stworzyła atmosferę, dzięki której praca stała się przyjemnością. 

Zobacz też: Szok w show-biznesie! Edyta Górniak kończy medialne spekulacje raz na zawsze

Co ciekawe, wszystko zaczęło się w miejscu szczególnym dla rodziny - w Tajlandii. To właśnie tam powstawały pierwsze ujęcia, które nadały ton całej produkcji. Dla Allana to nie tylko projekt zawodowy, ale przede wszystkim osobista podróż i wyjątkowe wspomnienie.

O dziwo było mnie dużo w tym filmie, ale to też zostało mi usprawiedliwione, że gdzieś tam jestem po prostu jej synem, więc jest to nieuniknione. Powiem szczerze, mieliśmy naprawdę fajną ekipę. Była to mega przyjemność pracować właśnie ze SKYShowtime i z Constantin, którzy są odpowiedzialni za ten film, za wygląd tego filmu. Była to niesamowita przygoda. Na początku było to ciężkie się przyzwyczaić, że kamera za nami łazi czy nawet tam cztery, nie pamiętam już, ile ich było. Bardzo miło to wspominam i jest to pamiątka na całej życie, nawet nie sam film, ale już całokształt tego, że tam byłem i że byłem tam razem z moją mamą i że w ogóle zaczęło się od Tajlandii, która jest nam bardzo bliska. Jest to pamiątka do końca życia - mówi "Super Expressowi" Allan.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Zastąpili Górniak robotem! Szcześniak zaśpiewał "Dumkę" w nietypowym towarzystwie

Zobacz naszą galerię: Szokujące kulisy dokumentu o Górniak! Syn gwiazdy mówi wprost, jak było naprawdę!

Sonda
Zobaczysz film o życiu Edyty Górniak?
Allan Krupa szczerze o Eurowizji. "Dobre czasy Eurowizji są już za nami"
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki