Szpak wspiera Dodę w żałobie: Jesteśmy jedną wielką rodziną!

2018-06-26 13:40

W zeszłą środę odeszła ukochana babcia Dody (34 l.). Artystka była z nią wyjątkowo blisko i bardzo przeżywa tę śmierć. I mimo złej formy psychicznej Rabczewska próbowała zagrać w miniony weekend zaplanowane od dawna koncerty. Zwłaszcza, że obiecała babci, że nie przestanie śpiewać. Niestety, nie dała rady. Z pomocą ruszył Michał Szpak (28 l.). - Jesteśmy jedną wielką rodziną - mówi "Super Expressowi" Michał.

Doda i Michał Szpak
Autor: Super Express Doda i Michał Szpak

Mówi się, że w showbiznesie nie ma przyjaźni. Są jednak artyści, którzy mogą na siebie liczyć. Doda od lat wspiera i kibicuje innych muzyków, a teraz to wsparcie do niej wróciło.

Dwa dni śmierci ukochanej babci Doda postanowiła stanąć na scenie, by zagrać zamówione już dawno koncerty. Po piątkowym występie wokalistka stwierdziła jednak, że nie da rady zaśpiewać dla fanów w sobotę i niedzielę.

- Przepraszam wszystkich fanów, ale nie daję rady śpiewać, głos odmawia mi posłuszeństwa. Koncerty od jutra niestety muszę odwołać. Muzyka działa na mnie zbyt emocjonalnie. Starałam się, przykro mi - napisała smutna Doda w sieci.

Na kolejnym koncercie w Mstowie na Śląsku Dodę zastąpił Michał Szpak. Zapytaliśmy go, jak do tego doszło i dlaczego postanowił wesprzeć Dodę.

- Siedząc rano na śniadaniu po występie na opolskiej scenie, menadżer zadał mi pytanie, czy nie chciałbym wesprzeć Dody, ponieważ ona, z powodów osobistych, nie jest wstanie zagrać koncertu. Zgodziłem się. Uważam, że każdy artysta powinien się wspierać. Bez względu na wszystko jesteśmy przecież jedną wielką rodziną. Przynajmniej ja tak do tego podchodzę – mówi Michał „Super Expressowi”.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki