Urszula Dudziak wspomina swoją przygodę z ziołem: "Zamieniłam się w pelikana"

2024-02-12 15:09

Urszula Dudziak (80 l.) swoją energią i sposobem bycia mogłaby zarażać innych. Nie wiadomo skąd u niej takie podejście do życia, na pewno nie jest to efekt zażywania narkotyków, bo tych, jak sama mówi, unikała całe życie. Dwa razy zdarzyło jej się zapalić "skręta", co nie skończyło się dobrze. "Zamieniłam się w pelikana" - wspomina.

Urszula Dudziak

i

Autor: Akpa/shutterstock

Urszula Dudziak wspomina swoją przygodę z ziołem: "Zamieniłam się w pelikana"

Urszula Dudziak udzieliła bardzo szczerego wywiadu, który znalazł się na kanale NATALIA SZYMAŃCZYK PODCAST. Piosenkarka została zapytana o narkotyki w świecie muzyków jazzowych. Wróciła wspomnieniami do chwil, gdy zapaliła tzw. "skręta". - Ja próbowałam... Pamiętam Woodstock, pojechaliśmy na przyjęcie... Sami muzycy i oczywiście palili jointy. I spróbowałam. Po prostu tak mi serce zaczęło walić i myślałam, że odlecę. No bardzo tego żałowałam, zaszkodziło mi to na maksa - powiedziała. To jednak nie koniec.

Drugi raz z używkami skończył się dla niej dużo gorzej. I uważaj... Mija jakiś czas, Basil Farrington, genialny basista. I tam przed rozgrywa się w garderobie. Nie zapomnę... Pociąga i mówi: "Chcesz, Ula?". Ja mówię: "Wiesz co, nigdy mnie nie namawiaj, ja już tego nigdy nie dotknę, bo mi to zaszkodziło, a on mówi: "You had the wrong stuff". Myślę sobie: no zaraz mam wychodzić na scenę, się bałam trochę, ale zaciągnęłam się i kurcze blade! I nagle wchodzę na scenę, słuchaj i widzę, że mam taki długi, olbrzymi dziób, zamieniłam się w pelikana i trzymam tak mikrofon daleko. Michał krzyczy: "Ula, bliżej, bo cię nie słychać!", a ja mówię: "Nie mogę, nie widzisz?" - zakończyła z uśmiechem.

Urszula Dudziak zachwyciła szczecińską publiczność
Sonda
Popierasz legalizację marihuany?