Wielkie zamieszanie w Farmie. Widzowie wściekli na zachowanie produkcji. Ewa się tłumaczy

2026-04-08 8:35

Nikt się nie spodziewał, że dojdzie do takiej sytuacji w "Farmie" w Polsacie. Tylko w 5. sezonie odeszły już same z siebie 3 osoby, w tym jedna w odcinkach po świętach Wielkanocnych. Ewa nie wytrzymała całej sytuacji i po 7 "pakowaniach się", postanowiła odejść. Internauci są wściekli na produkcje, a sama Ewa postanowiła się do wszystkiego odnieść.

Super Express Google News
Bandi zwycięzcą "Farma 4". Na co wyda nagrodę?

Farma - o co chodzi?

Od 2022 roku na antenie Polsatu gości program „Farma”m, realizowany na bazie szwedzkiego formatu. Uczestnicy tego reality show zamieniają miejskie wygody na wymagającą codzienność w wiejskim gospodarstwie, funkcjonując bez dostępu do elektryczności i kanalizacji. Ich los zależy od zaangażowania w rolnictwo oraz codzienny obrządek inwentarza, w tym krów i kóz.

Rywalizacja opiera się na cotygodniowych eliminacjach, które wyłaniają finalistów walczących o 100 tysięcy złotych, statuetkę „Złotych Wideł” oraz miano „Super Farmera”. W roli prowadzących występują Marcelina Zawadzka (powracająca do pracy po urlopie macierzyńskim) oraz znane z duetu ADiHD siostry Ilona i Milena Krawczyńskie.

Ewa odchodzi z Farmy 

Ewa od początku edycji nie ukrywała, że nie do końca potrafi odnaleźć się na "Farmie". Momentami średnio raz na tydzień informowała wszystkich, iż się pakuje i odchodzi. Było to zazwyczaj łagodzone przez innych uczestników, szczególnie przez Dominikę (dziewczyny się zaprzyjaźniły w programie). Ewa mimo to znosiła momentami katusze i różne oskarżenia od strony nie tylko jeszcze Lamii, ale równie Karoliny, Agnieszki i Henryka. Uczestnicy często jej zarzucali, że mało robi, a dużo mówi. Dziewczyna to wszystko znosiła, ale w pewnym momencie nie wytrzymała całej sytuacji. Gdy się dowiedziała, że jej kolega z sojuszu Alex może odpaść, zadeklarowała wprost "jeżeli on odpadnie, ja odchodzę". Przed pojedynkiem "Nagłej śmierci" Siostry Krawczyńskie postanowiły zapytać wprost kobiety, czy w końcu zrobi to, o czym mówi. Ewa początkowo była zmieszana, ale poinformowała wprost, że odchodzi z programu. 

Sonda
Oglądasz "Farmę"?

Widzowie wściekli na Polsat. Obwiniają ich o odejście Ewy z Farmy 

Chwilę po publikacji odejścia Ewy z "Farmy" w mediach społecznościowych pojawiły się tysiące oburzonych komentarzy. Wszyscy zgodnie zauważają, że Ewa została poniekąd przymuszona do odejścia z programu przez produkcję. Pojawiły się takie opinie w mediach społecznościowych, oto wybrane z nich:

  • Prowadzące zachowały się beznadziejnie w tym momencie. Ewidentny szantaż uczestniczki. Cios poniżej pasa, bo moim zdaniem każdy może sobie mówić co chce i ile razy chce. Heniek ciągle hejtuje i poniża to nikt z prowadzących tego nie komentuje. Coraz wyraźniej widać, kto był szykowany, by dojść do finału.
  • Ewa dobrze zrobiła, że odeszła. To nie jej poziom chamstwa, nie na nią praca fizyczna. Wiedziała, co ją będzie czekało po ewentualnej przegranej Aksla. Rekomenduje tutaj komentującym chwilę refleksji nad tym, co piszecie. To są ludzie, to jest też gra i uczestnicy wiedzieli, na co się piszą.
  • Ustawka niemożliwa, ile razy Ktoś mówił, że odchodzi i nie wymuszają decyzji a dziś wymusili na Ewie, co to ma być. Farma była teraz ten program jest zniszczony

Internauci nie ukrywają swojego oburzenia i masowo wspierają Ewę. Nie mogą zrozumieć, dlaczego inni uczestnicy za marnowanie żywności czy przemocowe zachowanie do tej pory nie opuściły programy.

Ewa wprost o swoim odejściu z Farmy 

Ewa aktywnie odpowiada swoim fanom w mediach społecznościowych. Postanowiła dokładnie wyjaśnić swoim fanom, dlaczego zdecydowała się odejść, bo jak zauważyła, wiele osób nie rozumie jej zachowania. 

- Sama opuściłam program i muszę uszanować zasady [...] Kiedy weszłam pod wiatę, od razu oceniłam konkurencję i szanse obu uczestników. A ich liczba musi się zgadzać. Odetchnęłam z ulgą. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby ktoś z mojego teamu odpadł. Ja na co dzień trzymam wyłącznie z kobietami, ale niestety nie na Farmie. Wyjątkiem była Dominika. Spotkałam się z zarzutem, że udawałam, że jestem w sojuszu kobiecym. To absolutnie nieprawda. W trakcie pamiętnych obrad zostałam zaskoczona propozycją Agnieszki, żeby stworzyć kobiecy sojusz. Choć była już w dwóch sojuszach, zaproponowała trzeci. Moja reakcja wynikała z zaskoczenia. Natomiast ani razu nie kontynuowałam tego tematu. W dodatku powiedziałam Agnieszce jeszcze przed głosowaniem, że nie jestem w sojuszu kobiecym. Postawiłam sprawę jasno. Nie kłamałam w żywe oczy, nie zwodziłam, wręcz przeciwnie, w tak ważnym momencie, czyli przed głosowaniem uczciwie powiedziałam Agnieszce, że nie jestem w sojuszu kobiecym. Nie mam wpływu na to, co widzicie, ale to, co mówię, to fakt i podpisuję się pod tymi słowami. Co więcej, żadna z dziewczyn nie kontynuowała tematu sojuszu kobiecego. Dla każdej z nas to była abstrakcja - napisała Ewa.

Jak zaznaczyła, według niej niektórzy potrafią zrobić wiele rzeczy, byleby mieć chwilę sławy i zarobić pieniądze w programie, bo nie mają pomysłu na siebie. Ona sama nie musiała tego robić, bo zna swoją wartość, ma karierę, napisała książki i pracowała wiele lat, aby nie zachowywać się tak dla pieniędzy. 

Obiecała fanom, że będzie regularnie komentowała odcinki. Bo jak zaznacza - wielu rzeczy nie wiadomo. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki