Nie milkną echa 1 dnia festiwalu w Sopocie. Wszystko za sprawą Niny Sojki, wnuczka Stanisława, "pozamiatała" koncert poświęcony pamięci dziadka! Na scenie wystąpili też jego dwaj bracia - Ryszard i Leszek - i syn Jakub. Publiczność "Top of The Top Festival 2026", słuchając rodzinnych występów wpadła w zachwyt - słuchali przez cały czas na stojąco, a brawom nie było końca! Jeżeli Staszek Sojka "oglądał z góry" ten koncert, na pewno pękał z dumy.
Czy wnuczka Sojki zostanie muzyczną gwiazdą?
Nina Sojka zaśpiewała także w duecie z Kasią Sienkiewicz przebój dziadka "Są na tym świecie rzeczy" i pokazała swój niesamowity głos i talent. Czy niezwykle uzdolniona, piękna Nina zamierza pójść w ślady dziadka i zrobić wielką karierę muzyczną?
Nina, czy chcesz pójść w ślady swojego dziadka?
- zapytał wnuczkę Staszka Sojki dziennikarz TVN.
I to właśnie jest pytanie, które zadaje mi dużo osób, też z rodziny. Dużo o tym myślałam. Również przez mojego dziadka poszłam do szkoły muzycznej na fortepian, także kiedyś było takie marzenie. Ale odsuwam się troszkę od tego
- zdradziła Nina Sojka.
Nie wiem, jak pokaże czas. Oczywiście występowanie na scenie, tutaj na przykład dzięki dziadkowi, ale i ogólnie, jest dla mnie ogromną przyjemnością. Zobaczymy, co czas pokaże.
Stanisław Sojka o wnuczce: "Jest niezwykle muzykalna"
Nina Sojka od lat była wyjątkowo mocno związana ze swoim dziadkiem. Nina jest córką Antoniego – jednego z czterech synów Stanisława. Swój niesamowity wokal Nina wyszkoliła w szkole muzycznej pierwszego stopnia. Nina już wcześniej miała okazję pokazać, co potrafi większej publiczności. W 2018 roku Stanisław Sojka zaśpiewał z utalentowaną wnuczką kolędę "Gdy śliczna Panna".
Śpiewam z Niną, moją wnuczką, która jest niezwykle muzykalna. Miałem dwóch dziadków, a dziadek ze strony mamy był muzykiem samoukiem, wiejskim organistą. Słyszał moją muzykalność i powtarzał mojej mamie: "Ucz tego synka!" Dla mnie to było wydarzenie inicjacyjne, ale to, że jestem, kim jestem, było moim wyborem i chcę, aby moje wnuki, tak jak wcześniej moje dzieci, również mogły same podjąć decyzję, jaką drogą iść. Nina chodzi do szkoły muzycznej pierwszego stopnia, zerkam na nią trochę jak na następcę, ale niech ona zdecyduje, co dalej. Sam jestem w muzyce z powodu fascynacji i poczucia powołania. Nie robię tego dla kariery, choć wiem, że mnie się udało. Kilka moich utworów znalazło się w świadomości ludzi, a to jest wielki kapitał. Wnucząt mamy czworo: Nina, Michał, Jasiek i Józek. Zawsze będziemy ich wspierać- zapewniał wówczas w rozmowie z portalem "Salon24" Stanisław Sojka.
Trzy lata później Nina nagrała utwór "Zabiorę Ciebie" razem ze swoim ojcem, Antonim Sojką. Jak się potoczy jej kariera, a może wnuczka Staszka Sojki skręci w zupełnie inną stronę? Przekonamy się, śledząc jej kolejne dokonania.
Zobacz też: To ona zastąpi Julię Wieniawę w "Mam talent!?" Gorące nazwisko