Spis treści
24 sierpnia ruszyła tegoroczna odsłona Top of the Top Sopot Festival. Festiwalowicze szaleli w rytm największych hitów, ale przeżyli także chwile zadumy w trakcie poruszającego upamiętnienia Stanisława Sojki, który odszedł podczas tej imprezy w minionym roku.
Scenę pierwszego dnia opanowali między innymi Dawid Kwiatkowski i Margaret, którzy wylansowali przebój "Później ci opowiem". Jak się okazało, po zakończeniu muzycznych występów w Operze Leśnej muzycy spędzili razem noc w hotelu!
Dawid Kwiatkowski i Margaret zachwycili publiczność z utworem "Później ci opowiem"
Kompozycja, w której stworzeniu pomagali producenci z Hotelu Torino, miała swoją premierę w połowie czerwca i błyskawicznie zyskała popularność oraz wielkie uznanie. Dawid Kwiatkowski i Margaret nie kryli wzruszenia po nakręceniu teledysku do tego numeru.
Lubimy się, nikogo przy sobie nie musieliśmy udawać - wyznał wokalista w serwisie YouTube, pod opublikowanym klipem.
Zobacz też: Wielkie nazwiska kontra młodzi. Kto zgarnie Bursztynowego Słowika?
Przyjaźń, która przetrwała lata
Artyści od wielu lat mogą liczyć na swoje wsparcie, również w najtrudniejszych momentach, gdy przychodzi im mierzyć się chociażby z hejtem. Ich niezwykła zażyłość ma przełożenie także na grunt zawodowy. Nic więc dziwnego, że po występie na Top of the Top Sopot Festival 2026, Dawid Kwiatkowski postanowił publicznie podziękować Margaret.
Oj Megi, Megi… Nasz występ, choć udany i jaramy się nim okrutnie, jest tylko przecinkiem w tym, co przeżyliśmy wspólnie przez 13 lat. Może jakimś zwieńczeniem, może w końcu. Ale dla mnie najważniejsze jest to, jacy zawsze dla siebie byliśmy. Że zawsze byliśmy dla siebie. A teraz mamy wspólny utwór, który radzi sobie świetnie, a my wzruszamy się śpiewając go - czy można lepiej? - napisał w mediach społecznościowych.
Wzruszające słowa do Margaret
Piosenkarz wyraził ponadto wdzięczność wobec przyjaciółki i zdradził, że noc po sopockim występie z "Później ci opowiem" spędzili razem w hotelu.
Gosiu, dziękuję. Pamiętaj, że zawsze możesz położyć na mnie głowę. Jak wczoraj, o 3 w nocy w pokoju hotelowym - skwitował Kwiatkowski.
Ciekawe, jakie tematy poruszali po dniu pełnym muzycznych uniesień.