Wyciekło szokujące nagranie. Emil Stępień krzyczy na Dodę. Pokłócili się przy adwokatach

2021-10-12 14:09
Doda i jej mąż Emil Stępień
Autor: AKPA Doda i jej mąż Emil Stępień

Doda i jej mąż Emil Stępień wkroczyli na wojenną ścieżkę. Konflikty pojawiły się w obu sferach ich życia - prywatnym i zawodowym. Gdy producent filmowy zablokował Dodzie i Marii Sadowskiej możliwość dokończenia prac nad filmem "Dziewczyny z Dubaju", a potem je obraził, piosenkarce puściły nerwy. Na swoim Instagramie, podczas specjalnej konferencji dla prasy, Doda powiedziała m.in. że Emil Stępień zastrasza jej mamę, a ją samą obrażał, przez co piosenkarka trafiła na terapię. Teraz do sieci wyciekło nagranie, na którym słychać, jak Emil Stępień krzyczy na Dodę i przy ludziach mówi jej, że go drażni.

Doda i Emil Stępień jednocześnie biorą rozwód i próbują doprowadzić do premiery swojego wspólnego filmu "Dziewczyny z Dubaju". Niestety, z jednym i z drugim Doda ma pod górkę. Emil Stępień nie pojawił się bowiem na pierwszej rozprawie rozwodowej, która i tak odbywała się online. Co do filmu, postanowił zabronić swojej żonie i reżyserce Marii Sadowskiej wprowadzenia ostatnich poprawek montażowych, choć, jak twierdzi Doda, film wymaga skrócenia. Stępień gorzko skomentował zamiary Dody i Sadowskiej, umniejszając talent obu pań.

ZOBACZ WIĘCEJ TUTAJ: Wielka afera z filmem Dody! "Potraktowano mnie jak śmiecia". Wstrząsające kulisy filmu "Dziewczyny z Dubaju"

W konferencji prasowej zwołanej na Instagramie Doda powiedziała, że obraźliwe słowa, padające pod jej adresem z ust Emila Stępnia, nie robią już na niej wrażenia. Jak twierdzi artystka, w czasie ich małżeństwa przywykła do złego traktowania.

- Z jakiegoś powodu uciekłam z domu dwa lata temu. Nie mieszkaliśmy ze sobą od wielu miesięcy przed rozwodem. Emil naprawdę dał mi taką szkołę życia, że takie słowa nie robią już na mnie wrażenia. Emil potrafił przyjść uśmiechnięty na plan i do ucha mi powiedzieć: "Jesteś piątym kołem u wozu i nikt cię tutaj nie chce. I nikt cię nie lubi. Jestem nikim beze mnie. Jesteś tutaj tylko dzięki mnie. Nie zasłużyłaś. Ale masz". Albo: "Nie jesteś godna, ale masz". Przepracowałam to rok temu. Odbiło się to u mnie depresją, lękami, atakami paniki. Silne, dowartościowane kobiety coś takiego również wykańcza psychicznie, gdy ktoś próbuje deprecjonować, poniżyć, uśmiechając się do reszty, przez co nikt nam nie uwierzy. Przepracowałam to na terapii. Byłam na dnie, miałam najgorsze myśli. I Emil dobrze wie, że prawie przypłaciłam to życiem. On dobrze o tym wie! Ale wstałam, podniosłam się i jestem tutaj dlatego, bo mam siłę walczyć i wam o tym mówić. Wtedy te słowa mnie raniły, teraz nie ranią. I tak jak powiedziałam, film dokończę, film skrócę i film jest dla mnie najważniejszy. Ja swoją wartość znam i swoją pracę, jaką włożyłam, też znam - mówi odważnie Doda.

NIE PRZEGAP: Takiej wersji przeboju Kory jeszcze nie słyszeliście. Ramona Rey dała czadu! WIDEO

Teraz do sieci wyciekło nagranie, na którym słychać, jak Emil Stępień unosi głos na Dodę i krzyczy, że ta go drażni. Wszystko wydarzyło się przy dwóch adwokatach Emila Stępnia, gdy omawiana była sprawa konfliktu producentów z autorem książki "Dziewczyny z Dubaju" Piotrem Krysiakiem. I to właśnie on opublikował nagranie na swoich kanałach w social mediach. Słychać na nim wyraźnie, jak Doda próbuje załagodzić konflikt, namawia na zgodę z Krysiakiem, a potem jest zdziwiona, że jej mąż na nią krzyczy. 

Posłuchajcie sami:

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE