Schejbal i Damięcki pozbyli się osobistych przedmiotów w tym... butów
Magdę Schejbal i Grzegorza Damięckiego spotkaliśmy ostatnio na warszawskiej Pradze. Na pierwszy rzut oka można było odnieść wrażenie, że, niosąc wielkie kartony z przedmiotami, przeprowadzają się do nowego lokum. Nic bardziej mylnego. Aktorzy duże pakunki z ubraniami, butami i książkami wnieśli do sklepu z produktami z drugiej ręki. Można w nim oddać swoje osobiste przedmioty i kupić inne, używane. "Pomagaj z nami. Oddaj to co zalega Ci w domu. Przyjmujemy ubrania, książki, małe AGD, obrazy, porcelanę, bibeloty" - wybrzmiewał napis na drzwiach sklepu.
Opuścili sklep z vintage kredensem
Para nie wyszła ze sklepu z pustymi rękami. Nabyli bowiem vintage kredens, który wsadzili do bagażnika. Jendnak zanim dokonali zakupu, Grzegorz Damięcki wyjął z kieszeni metrówkę i sprawdzał wymiary bagażnika samochodu. Kiedy okazało się, że długość, szerokość i wysokość się zgadza, wraz z pracownicą sklepu wsadził piękny mebel do auta. Unikalny przedmiot z duszą zapewne będzie cieszył swoich nowych właścicieli. Kupowanie z drugiej ręki staje się ostatnio bardzo modne. Dzięki temu nie tylko daje się drugie życie swoim osobistym przedmiotom, ale też realnie ogranicza się ślad węglowy. Jednym słowem zakochani stawiają na dbałość o środowisko i wnętrza o niepowtarzalnym charakterze.
Damięcki promienieje po rozwodzie
Grzegorz Damięcki 9. października 2025 r. po 34 latach małżeństwa rozwiódł się z żoną Dominiką. Jednak plotki o tym, że się z kimś spotyka, pojawiały się dużo wcześniej. Gwiazdor widywany był m.in. na spacerach z Magdaleną Schejbal i wtedy już mówiono, że jest między nimi duża zażyłość. Teraz, kiedy gwiazdor nie jest już mężem, para coraz częściej widywana jest na mieście. A na zdjęciach widać, że nowy rozdział uskrzydla Damięckiego, a Schejbal kwitnie u jego boku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przyjaciółka Haliny Kowalskiej ujawnia poruszające szczegóły: Nie mogła się z tym pogodzić