Przyjaciółka Haliny Kowalskiej ujawnia poruszające szczegóły: Nie mogła się z tym pogodzić

2026-03-25 17:01

Halina Kowalska odeszła 18 marca. Wybitna aktorka zostanie na zawsze w pamięci mieszkańców Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, w którym spędziła ostatnie 10 lat życia. W rozmowie z "Super Expressem" Ryszarda Gozdowska (92 l.), tancerka oraz choreografka baletu, a także mieszkanka domu ujawnia poruszające szczegóły z ostatnich miesięcy życia gwiazda "Nie lubię poniedziałku".

Halina Kowalska tęskniła za mężem

Halina Kowalska i Włodzimierz Nowak spędzili ze sobą 64 lata. To była miłość od pierwszego wejrzenia i trwała aż po grób. Zakochani pobrali się w domu w Skolimowie 3 listopada 2021 roku. Zaprzyjaźniony ksiądz udzielił im ślubu kościelnego. Niestety aktor dwa miesiące później zmarł. Ta tragedia sprawiła, że gwiazda „Nie lubię poniedziałku” zaczęła podupadać na zdrowiu. Początkowo traciła kontakt z rzeczywistością.

Halinka była naprawdę wspaniałym człowiekiem. Była wielką artystką filmową, brała udział w wielu filmach. Była śliczna, była zgrabna, była zdolna. Wszyscy ją podziwiali, wszyscy ją kochali. Przyszła do naszego domu z mężem, z którym wzięli też tutaj ślub. Byli bardzo w sobie zakochani. Pan Włodek miał bardzo chore nerki i odszedł. Halinka nie mogła się pogodzić z tym, że nie ma męża. Ciągle myślała, że on wyszedł, ale przyjdzie do niej. Żyła tutaj wspomnieniami i wielką miłością do własnego męża. No ale przyszło to najgorsze – choroba. Chorowała dosyć długo, robiła się coraz słabsza

– mówi „Super Expressowi” Gozdowska.

Myśmy bardzo przeżywali jej odejście. Odeszła. Z jednej strony żałujemy, bardzo żałujemy, bo to była piękna, kochana koleżanka. Ale z drugiej strony ona już nie cierpi, jest w lepszym świecie. Ona już nie wie, co to jest ból, co to jest tęsknota. Musimy wierzyć w to, że jest w lepszym świecie i tam spotka swojego ukochanego męża

– dodaje pani Rysia.

ZOBACZ: Wzruszająca Wielkanoc w Domu Aktora w Skolimowie. Znani goście i przejmujące słowa wielkiej gwiazdy

Mieszkańcy domu modlą się za duszę zmarłej Kowalskiej i innych zmarłych artystów

Pani Ryszarda w domu w Skolimowie mieszka od 16 lat. Śmierć nie jest jej obcym tematem. Jak zaznaczyła w rozmowie z nami, co chwilę ktoś z jej przyjaciół odchodzi z tego świata. 

To jest dom artystów, weteranów. Więc jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że ludzie tutaj przychodzą, a inni odchodzą. Ale jest nam smutno, bo my się przyzwyczajamy do ludzi, nawet tych, których nie znamy, bo jesteśmy z różnych środowisk. Są tutaj i śpiewacy, tancerze, aktorzy i lalkarze. I przyzwyczajamy się i lubimy się. Niekoniecznie musimy się kochać, ale lubimy się. I jak ktoś odchodzi, to jest nam po prostu smutno. Ja tu jestem 16 rok i kiedyś obliczyłam, ile osób odeszło w okresie, jak ja tu jestem. Naliczyłam ponad 100 osób. Nie wszystkich pamiętam, ale wszystkich jest mi żal. I po prostu modlę się za ludzi, to, co mogę zrobić dla nich

- dodaje wybitna tancerka i choreografka. 

Szczegóły pogrzebu Haliny Kowalskiej

Msza święta żałobna Haliny Kowalskiej-Nowak odprawiona zostanie dnia 26 marca 2026 roku o godzinie 10:00 w Kościele św Karola Boromeusza na Powązkach. Gwiazda spocznie w grobie męża, który za życia zadbał o miejsce ich pochówku. Mieszkańcy Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, na pogrzeb pojadą razem.

ZOBACZ: Znamy przyczynę śmierci Haliny Kowalskiej! Walczyła nie tylko z demencją, ale i podstępną chorobą

Super Express Google News
Tak mieszka seksbomba PRL. Halina Kowalska: Wszyscy chcieli mnie rozbierać

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki