Spis treści
Gosia Andrzejewicz rozpoczęła karierę z wielkim impetem. Polska gwiazda popu z początku nowego milenium mogła pochwalić się wieloma sukcesami oraz interesującymi faktami, takimi jak występ na Eurowizji u boku grupy Ivan i Delfin.
Działalność muzyczna wokalistki trwa w najlepsze i ciągle dostarcza nam nowości. Niedawno Gosia pojawiła się w śniadaniówce „halo tu polsat”, zaprezentowała swój hit „Pozwól żyć” i podzieliła się historiami z początków wielkiej kariery.
Gosia Andrzejewicz podbiła Polskę. "Pozwól żyć" ma już 20 lat
Chociaż przed 2006 rokiem artystka wydała już swoją pierwszą płytę zatytułowaną po prostu "Gosia Andrzejewicz", a wcześniej działała z zespołem z katowickiej Akademii Muzycznej, prawdziwy bum przyszedł nieco później. Wielki przebój "Pozwól żyć" na początku 2006 roku z miejsca skradł serca słuchaczy, co przyniosło reedycji jej debiutanckiego albumu status złotej płyty. To otworzyło drzwi do dalszych sukcesów na polskiej scenie, ale to przede wszystkim ten pierwszy singiel stał się znakiem rozpoznawczym Gosi Andrzejewicz.
Artystka stale koncertuje i kocha fanów
Dziś 42-letnia Gosia Andrzejewicz stale kontynuuje swoją przygodę ze sceną. Jej aktywność na profilach w sieci bywa szeroko komentowana, także w kontekście kontrowersyjnego oferowania nagrań urodzinowych za opłatą czy wyprawy z kurą do kościoła na święcenie pokarmów. Uszczypliwości jednak nie powstrzymują "Wojowniczki" przed regularnymi podróżami koncertowymi i licznymi spotkaniami z miłośnikami w różnych zakątkach Polski.
Ostatnio piosenkarka zaśpiewała legendarną piosenkę "Pozwól żyć" w programia "halo, tu polsat". Gosia Andrzejewicz, która wystąpiła w 2020 roku stanęła na podium w finale programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", powróciła do Polsatu i podczas wywiadu z Krzysztofem Ibiszem oraz Agnieszką Hyży wspominała początki kariery.
"Byłam bardzo naiwna" - Gosia Andrzejewicz o blaskach i cieniach sławy
Gosia Andrzejewicz opowiedziała o ogromnej popularności i fenomenie hitu „Pozwól żyć”. Jednak mimo tłumów fanów - gwiazda szybko dostrzegła także brutalną stronę sławy. Wbrew młodzieńczym marzeniom, rzeczywistość w świecie muzycznym mocno ją rozczarowała.
- Na samym początku mojej kariery byłam bardzo naiwna. Miałam swój obraz show-biznesu, obraz muzycznego rynku. Myślałam, że to wszystko jest takie piękne, przyjazne, czerwone dywany i po prostu nie będzie żadnych problemów, a rzeczywistość zweryfikowała wszystko. [...] Ludzie po prostu obłapiali mój samochód i nie chcieli nas puścić. Dosłownie na przednią szybę się kładli i nie mogliśmy ruszyć. To było coś niesamowitego - wspominała.
TYLKO U NAS: Piotr Mróz znowu jest singlem. Chciał walczyć o miłość!