Tak wyglądał ostatni dzień w "Love Island. Wyspie miłości". Padły wielkie słowa

2019-10-14 0:10 KSZ
Love
Autor: Facebook

Program "Love Island. Wyspa miłości" był hitem w jesiennej ramówce Polsatu. Grupa singli żądnych przygód przyciągnęła miliony widzów przed telewizory. Stawka była wysoka: 100 tysięcy złotych i oczywiście MIŁOŚĆ.

Na wyspie miłości uczestnicy zamieszkali w luksusowej willi na Wyspach Kanaryjskich. Byli odcięci od Internetu i telefonów. W reality show na początku brało udział 5 par. W każdym odcinku coś się działo, przychodziły nowe osoby, które mieszały w relacjach pierwotnych par i w ten sposób tworzyły się nowe związki. Przez sześć tygodni mogliśmy obserwować flirtujących uczestników. W willi sporo się działo: były wyzwania, konkurencje, odbijanie chłopaków, kłótnie, a także pożegnania. Widzowie mogli korzystać z bezpłatnej aplikacji i wybierać swoich ulubieńców. Zostały trzy pary: Sylwia i Mikołaj, Oliwia i Maciek oraz Marietta i Franek. Jak wyglądał ich ostatni dzień na wyspie miłości? Panie mogły wybrać kreacje na wielki finał. W tym czasie panowie musieli zmierzyć się z trudnym wyzwaniem, jakim jest wyrażenie swoich uczuć na kartce papieru, które będą musieli później przedstawić swoim wybrankom. Panie musiały zrobić to samo. 

Sylwia po dwóch latach bycia singielką w końcu jest szczęśliwa. Wyznała Mikołajowi, że od początku jej się podobał: - Nasz wzajemny dotyk nie był obojętny, lubię jak na mnie patrzysz, jak mnie całujesz. Lubię być przy Tobie małą, bezbronną myszką. Mikołaj sporo namieszał w willi, był w kilku związkach, aż w końcu trafił na Sylwię. Jak wyznał: - Przeszedłem gruntowną metamorfozę emocjonalną. Czuję się przy Tobie jak mały chłopiec, który musi się jeszcze wiele nauczyć. Nie mogę się doczekać, kiedy będziemy mogli kontynuować nasz związek.

Oliwia z Maćkiem byli parą z najdłuższym stażem. Ich relacja w programie szybko przerodziła się w coś więcej. Nie obyło się bez dramatów i scen zazdrości. Dotrwali do finału, mimo wątpliwości otoczenia. Oliwka: - To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Pod przykrywką śmieszka zobaczyłam w Tobie coś więcej. Jesteśmy z dwóch różnych bajek, kłótnie uświadomiły mi, że poradzimy sobie w świecie zewnętrznym. Maciek wygłosił romantyczną przemowę: Zgłaszając się do programu, nie spodziewałem się, że spotkam tu kobietę, która zrozumie mnie bez słów, patrząc tylko głęboko w oczy. Każdego dnia rozkochujesz mnie w sobie coraz bardziej. Ostatecznie para zajęła 3 miejsce. 

Marietta musiała walczyć o przystojnego ratownika Franka. On bez wahania wybrał Mari. Kiedy po raz pierwszy pojawiłeś się w willi był dystans, ale szybko stałeś się obiektem mojego zainteresowania. Uwielbiam zasypiać przy Tobie i budzić się szczęśliwsza każdego dnia. Jestem gotowa na nowy etap mojego życia - tak swoje uczucia przedstawiła Marietta. Franek był szczery: Mari, jesteś wartościową kobietą, a to jest dla mnie istotne. Zaczynamy kolejny program pod nazwą ŻYCIE. Słów KOCHAM CIĘ nie będzie, nie będzie obietnic, że nigdy cię nie opuszczę, nie będzie szampana, fajerwerków, ani obrączki. Ale nie skrzywdzę Cię, nie poniżę, nie zdradzę...