Konie, lamy, a nawet zebry! Co trzymano w prezydenckiej rezydencji przed Nawrockim?

Ostatnio głośno jest o koniach, z których korzysta Karol Nawrocki z rodziną. Historia zwierząt w prezydenckim Promniku sięga jednak lat 90. Konie za Lecha Wałęsy, stajnia za Aleksandra Kwaśniewskiego, a za Andrzeja Dudy - lamy i kuc. Lista dawnych mieszkańców rezydencji może wielu zaskoczyć.

Jak udało się ustalić dziennikarzom Super Expresu przez kolejne prezydentury w prezydenckim ośrodku w Promniku utrzymywano zarówno zwierzęta domowe i gospodarskie, jak i dzikie. Ich wyżywienie i opiekę weterynaryjną finansowała cały czas Kancelaria Prezydenta RP.

Za Wałęsy: dwa konie i cała menażeria 

Zwierzęta były w Promniku już za prezydentury Lecha Wałęsy. Świnki wietnamskie, kozy, owce, kury i króliki to tylko część tej listy. W rezydencji przebywały również daniele, muflony, jelenie, sarny, a nawet zebry. Jak na prezydencki ośrodek - całkiem pokaźna menażeria!

Co najmniej od 1993 do 2011 r. były tam także dwa konie: Bachus i Dżanet. Ich pobyt obejmował czasy prezydentury Wałęsy, Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego oraz początek kadencji Bronisława Komorowskiego. Sama obecność zwierząt nie oznacza oczywiście, że każdy z tych prezydentów osobiście na nich jeździł. 

Edzio, Ramzes i Aramis w służbie prezydenta. Pytają o ich koszty

Kwaśniewski: stajnia i konie z Łącka

Za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego jeździeckie zaplecze Promnika rozbudowano. W rezydencji powstała stajnia, a konie sprowadzono ze stadniny w Łącku. Ślady tamtych czasów pozostały do dziś: w Promniku nadal znajdują się siodła i osprzęt jeździecki z tego okresu. Oczywiście utrzymanie zwierząt oznaczało regularne wydatki. Według zebranych przez nas informacji wszystkie koszty związane z trzymaną tam zwierzyną, także końmi, ponosiła Kancelaria Prezydenta RP. Dotyczyło to również karmienia i opieki weterynaryjnej. Finansowanie zwierząt przez prezydencką administrację ma wieloletnią historię.

Za Dudy przybyły… trzy lamy

Co ciekawe zwierzęcy dobrostan spektakularnie zmieniał się w czasie prezydentury Andrzeja Dudy. W 2018 r. Fundacja Park i Ogród Zoologiczny w Krakowie nieodpłatnie przekazała do Promnika w depozyt .... trzy lamy. Co ważne było to powierzenie zwierząt, nie ich zakup. W 2024 r., również za Dudy, nieodpłatnie przekazano kuca Edka, urodzonego w 2017 r. To zwierzę ma szczególne znaczenie w dzisiejszej dyskusji: jeden z trzech koni należących obecnie do Centrum Obsługi KPRP trafił do rezydencji jeszcze za poprzedniego prezydenta.

A co jest w Promniku dzisiaj?

Obecnie własnością Centrum Obsługi KPRP są trzy konie: Edek oraz hucuł Ramzes, urodzony w 2009 r., zakupiony w grudniu 2025 r., i koń fryzyjski Aramis, urodzony w 2015 r., zakupiony w marcu 2026 r. Dodatkowo w Promniku okresowo przebywają wypożyczone ze Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego konie na wojskowej emeryturze: Wigo, Kamerun i Faworyt.

Dzisiejsze zainteresowanie końmi odsłania więc znacznie dłuższą historię. Bachus i Dżanet, stajnia z czasów Kwaśniewskiego, lamy i Edek za Dudy — zwierzęta towarzyszyły kolejnym gospodarzom Promnika przez ponad trzy dekady.

Super Ring | Co pokazał atak w Jarosławiu? Hierarchowie Kościoła nie rozumieją ludzi! Marcin PALADE kontra Paweł LISICKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI