- Jerzy Kryszak, ikona polskiej satyry, zaprezentował kontrowersyjny występ na Polsat Hit Festiwal 2026 w ramach "Sopockiego Hitu Kabaretowego".
- Artysta wykonał protest song "Niech żyje Trump", w którym skrytykował Donalda Trumpa i jego politykę, poruszając kwestie pieniędzy, manipulacji słowem i wpływu na emocje społeczne.
- Występ Kryszaka, charakteryzujący się poważniejszym tonem niż typowy kabaret, wywołał bardzo podzielone reakcje publiczności i internautów, od pochwał za komentowanie rzeczywistości po ostrą krytykę za "żenujący" i zbyt poważny charakter.
Polsat Hit Festiwal 2026, odbywający się w sopockiej Operze Leśnej, tradycyjnie zakończył się "Sopockim Hitem Kabaretowym". To wydarzenie, będące zwieńczeniem trzydniowej imprezy, zgromadziło licznych widzów przed telewizorami i na widowni, poszukujących rozrywki i humoru. Na scenie wystąpili uznani artyści polskiej sceny kabaretowej, tacy jak Kabaret Smile, Kabaret Młodych Panów, Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Ani Mru Mru oraz Kabaret K2. Spośród wszystkich występów, szczególnie głośno komentowano solowy numer Jerzego Kryszaka.
Występ Jerzego Kryszaka
Jednym z najbardziej dyskutowanych punktów programu był występ Jerzego Kryszaka, uznawanego za ikonę polskiej satyry. Artysta zaprezentował utwór w konwencji protest songu, który stanowił parodię znanej piosenki Maryli Rodowicz "Niech żyje bal". W swojej interpretacji, zatytułowanej "Niech żyje Trump", Kryszak skrytykował Donalda Trumpa i jego politykę. Tekst utworu koncentrował się na motywach pieniędzy, manipulacji słowem oraz łatwości, z jaką można wpływać na emocje społeczne. W przeciwieństwie do typowych kabaretowych numerów, które często wywołują salwy śmiechu, występ Kryszaka w Sopocie charakteryzował się poważniejszym tonem, co przełożyło się na stonowaną reakcję publiczności na żywo. Satyryk poruszył kwestie bogactwa byłego prezydenta USA, jego retoryki oraz sugestii dotyczących potencjalnych konfliktów.
Daniel Nawrocki dawno nie był widziany z dziewczyną. Teraz pojawiły się zdjęcia z wesela!
W tekście utworu, Jerzy Kryszak użył następujących słów, aby przekazać swoje przesłanie.
- Gdy masz kupę szmalu, zatańczysz na balu. Bez forsy wątpliwy twój los. Więc walcz ile sił, nikogo nie żałuj, bo szczęście przed tobą o włos. Bal to największy, na który nas prosi nasz Cesarz i Mesjasz i Pan. Płacisz i radość cię w górę unosi, więc módl się i tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz. Niech żyje Trump! On prawdziwym zrządzeniem jest losu. Berło mu dać. Już od dawna jest królem chaosu, lecz żyje tam sam. Idzie noc i zasypiasz spokojnie. Niech żyje nam. Przy nim możesz zapomnieć o wojnie. Przyjrzyjcie się sami, jak łatwo omamić trucizną płynącą ze słów. A forsa tuż obok jak groźne tsunami, chciwość zalewa nas wciąż - śpiewał.
Burza w sieci
Występ Jerzego Kryszaka natychmiast wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych, gdzie opinie internautów były wyraźnie podzielone. Zwolennicy występu podkreślali, że jest on esencją kabaretu, którego rolą jest inteligentne komentowanie rzeczywistości politycznej i społecznej. Wskazywali również na konsekwencję artysty w poruszaniu bieżących tematów. Z kolei krytycy zarzucali Kryszakowi monotonię i powtarzalność jego występów, a także zbyt poważny ton, który odbiegał od oczekiwań wobec rozrywki kabaretowej. Poniżej przedstawiono wybrane komentarze internautów:
"Co wy wypisujecie? Kryszak to legenda za życia i zawsze głównym tematem jego występów była bieżąca polityka. Czy się to komuś podoba, czy nie"; "Kryszak jak zawsze na topie!"; "Co roku czekam tylko na to jedno - piosenkę Jerzego Kryszaka. I tym razem też się nie zawiodłam. Brawo!"; "Kabaret bez Pana Jerzego to jak Sylwester bez Pani Maryli..." - czytamy.
Pojawiły się także nieprzychylne opinie: "Tak żenującego występu nie widziałem od Sopotu 2025 też Kryszaka..."; "Jak Kryszak chce się wygadać, to do psychologa, a nie na scenę"; "Niestety, cały ten wasz maraton estradowy wraz z kabaretami był na żenująco niskim poziomie"; "Kryszak powinien dać sobie spokój. Tragedia..." - komentowali internauci.
W naszej galerii przypomnisz sobie, jak wyglądało spotkanie Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego: