- Po odwołaniu prezydenta Krakowa, Marianna Schreiber zaskoczyła sieć, publikując swój kontrowersyjny "program" dla miasta na platformie X.
- Wśród jej propozycji znalazły się darmowa komunikacja, "koniec z zielonym terrorem" dla kierowców oraz hasło "Kraków polski i normalny", co wywołało burzę.
- Odkryj wszystkie szokujące postulaty i zdecyduj, czy to sprytna prowokacja, czy poważny zwiastun walki o fotel prezydenta.
Referendum w Krakowie jeszcze dobrze nie ostygło, a internet już dostał kolejny temat do komentowania. Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego ruszyły spekulacje, kto mógłby powalczyć o fotel prezydenta miasta. W tę atmosferę wpisała się Marianna Schreiber, która na platformie X opublikowała własny „program” dla mieszkańców Krakowa.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie forma wpisu i zestaw postulatów. Schreiber napisała: „Jako kandydatka na Prezydenta Krakowa proponuję mieszkańcom: Teraz budujemy Kraków polski, normalny i dla zwykłych ludzi”. Dalej pojawiła się lista punktów, która wygląda jak mieszanka politycznego manifestu, internetowej prowokacji i żartu z przedwyborczej gorączki.
Wassermann odsłania kulisy po odwołaniu Miszalskiego. „Rozmowy trwają”
Schreiber „kandyduje” w Krakowie? Wrzuciła swój program
Marianna Schreiber zaczęła od spraw, które zawsze rozgrzewają lokalne dyskusje. Zaproponowała darmową komunikację miejską dla dzieci, młodzieży i seniorów. Jak napisała, rodziny, uczniowie i seniorzy „nie będą już płacić za to, żeby dostać się do szkoły, kościoła czy lekarza”.
Później zrobiło się jeszcze ciekawiej. W kolejnym punkcie pojawił się „koniec z zielonym terrorem”. Schreiber zapowiedziała, że mieszkańcy mają „jeździć, czym chcą”, bez zakazów starych aut, stref czystego transportu i karania kierowców.
Taki punkt wygląda jak gotowy zapalnik do internetowej awantury. Jedni powiedzą, że to głos w obronie kierowców, inni przypomną o problemach Krakowa ze smogiem i transportem. Schreiber najwyraźniej dobrze wie, w które miejsca uderzyć, żeby wpis nie przeszedł bez echa.
Flagi, MOPS i „Kraków polski i normalny”
W swoim „programie” Schreiber postawiła też na mocny akcent patriotyczny. Zapowiedziała, że na budynkach miejskich miałaby wisieć tylko flaga Polski. „Kraków to stolica Małopolski i serce Polski” — napisała, dodając, że ma być to widoczne „na każdym urzędzie, szkole i rondzie”.
Na liście pojawił się także punkt o MOPS-ie. Schreiber zapowiedziała „naprawę komunikacji miejskiej dla dzieci, młodzieży i seniorów Rodziny”, choć sam zapis brzmi tak, jakby powstawał w tempie typowym dla gorącego wpisu w mediach społecznościowych. I może właśnie o to chodziło, bo cały post wygląda bardziej jak polityczna zaczepka niż spokojny dokument programowy.
Dalej mamy hasło: „Kraków polski i normalny”. Schreiber pisze o wsparciu dla tradycyjnych rodzin, ochronie życia i polskiej historii. Według niej Kraków ma być dumny ze swojej chrześcijańskiej i patriotycznej tożsamości.
Audyt miliardów i „zero kolesiów”
Nie zabrakło też wątków finansowych. Schreiber wspomniała o długu w wysokości 8 miliardów złotych i zapowiedziała, że mieszkańcy „nie zapłacą za błędy poprzedników i rząd Tuska”. Do tego dorzuciła transparentność, audyt finansów miasta oraz rozliczenie poprzedników.
„Ujawnienie, na co poszły miliardy i kto na tym zarobił. Zero kolesiów i układów” — napisała.
W programie znalazły się również mieszkania dla Polaków. Schreiber chce przyspieszenia budowy tanich mieszkań komunalnych, z pierwszeństwem dla rodzin wielodzietnych i młodych Polaków.
Żart, prowokacja czy polityczne badanie gruntu?
Trudno traktować ten wpis jak klasyczne ogłoszenie kampanii wyborczej. Bliżej mu do politycznego performansu, w którym jest trochę żartu, trochę prowokacji i trochę sprawdzania, kto pierwszy się oburzy. Marianna Schreiber od dawna świetnie czuje logikę mediów społecznościowych, a taki wpis po referendum w Krakowie ma wszystko, czego potrzebuje internet.
W momencie, gdy Kraków wchodzi w polityczne zamieszanie po odwołaniu prezydenta, nawet półżartobliwy „program” może zacząć żyć własnym życiem. A Schreiber najwyraźniej postanowiła dopisać do tej historii własny, bardzo charakterystyczny rozdział.
Poniżej galeria zdjęć: Marianna Schreiber odważne zdjęcia