Pilot do telewizora

i

Autor: kropekk_pl / CC0 / pixabay.com Widzowie "Faktów" musieli być zszokowani

KONTROWERSYJNA DECYZJA

TVN czy TVP? Pacjenci ciągle kłócili się, co oglądać. Dyrekcja szpitala wzięła sprawy w swoje ręce

2022-08-14 12:54

W tej placówce spory pomiędzy widzami TVP i TVN nie ustawały. Teraz “Gazeta Krakowska” dowiedziała się, że od pewnego czasu pacjenci w Wadowicach mają mocno ograniczony dostęp do odbiorników telewizyjnych. Jak się okazuje - jest to sposób dyrekcji na zapewnienie chorym spokoju i komfortu.

W szpitalu powiatowym im. Jana Pawła II w Wadowicach za sprawą zaledwie jednej decyzji, nagle zrobiło się nieco spokojniej. Jeszcze nie tak dawno temu chorzy przebywający w placówce mogli bez żadnych ograniczeń korzystać z telewizora dostępnego na sali lub też podłączyć własny odbiornik do złącza antenowego. Teraz telewizory przestały jednak odbierać sygnał, a na monitorze wyświetla się komunikat o niezaktualizowanych dekoderach telewizji naziemnej. 

Na sytuację poskarżył się dziennikarzom jeden z pacjentów szpitala. - Jestem dość wysokim mężczyzną, dlatego leżenie cały dzień w jednej pozycji jest niewygodne, a tak mogłem usiąść na krześle obok i pooglądać sobie moje ulubione kanały w telewizji. Tak było rok temu, gdy teraz znów trafiłem do szpitala, to wszystko się zmieniło - tłumaczył chory. 

ZOBACZ TAKŻE: Twój telewizor może przestać działać. Co zrobić, żeby nie stracić telewizji?

Telewizja ograniczona z konkretnego powodu. “Pacjenci często mają odmienny gust i poglądy”

Jak donosi “Gazeta Krakowska” dyrekcja szpitala celowo nie dostosowała odbiorników do nowych standardów nadawana. Jedna z pielęgniarek zdradziła dziennikarzom, że na salach panowały ciągłe spory “o to, czy TVP, czy też TVN kłamie i jakie wiadomości należy oglądać a jakich nie”. - W rezultacie doprowadzały do tego, że pozostali chorzy nie mogli spokojnie się kurować - mówiła. 

Tę wersję potwierdziła także dyrektorka szpitala Barbara Bulanowska. Podkreśliła ona, że celem decyzji było zapewnienie pacjentom spokoju i komfortu.

- Pacjenci często mają odmienny gust, odmienne poglądy i często nie mogą dopasować treści tak, by odpowiadały one każdemu z nich, a to z kolei może być podłożem do konfliktów wśród leżących w tej samej sali chorych. Poza tym naszymi pacjentami są również osoby cierpiące na niedosłuch, które oglądają telewizję bardzo głośno, przeszkadzając tym, którzy potrzebują ciszy - mówiła dyrektorka. 

Bulanowska poinformowała także, że telewizory odbierają aktualnie jedynie kanały telewizji publicznej, ponieważ jedynie one są zgodne ze starymi standardami nadawania. Szpital planuje jednak w przyszłości całkowicie odjeść od udostępniania telewizji swoim pacjentom. 

ZOBACZ TAKŻE: O. Rydzyk na celowniku 16-latka. Najpierw wygrał z nim w sądzie, teraz składa kolejne wnioski

Sonda
Wolisz oglądać TVP czy TVN?
Express Biedrzyckiej - Tomasz Słomka: Mateusz Morawiecki powoli staje się obciążeniem