"Closer": Sarah Ferguson chce pensji od króla Karola i straszy książką. William i Kate są wściekli
Kiedy skandal związany z byłym księciem Andrzejem i Jeffreyem Epsteinem osiągnął apogeum, Sarah Ferguson, była żona byłego księcia Andrzeja i dawna księżna Yorku, zniknęła. Jedne media podawały, że schowała się w Dubaju, inne, że w Szwajcarii. Ale jeśli wierzyć najnowszym plotkom o brytyjskiej rodzinie królewskiej, Fergie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa! Wręcz przeciwnie. Jak informuje brytyjski magazyn „Closer”, była księżna ma prowadzić rozmowy z królem Karolem III na temat finansowego wsparcia w postaci stałej pensyjki. Sprawa nie została oficjalnie potwierdzona przez Pałac Buckingham. Brytyjskie media podkreślają jednak, że od wielu miesięcy pojawiają się spekulacje dotyczące planów byłej księżnej Yorku. Wśród nich są informacje o możliwej książce, wywiadach telewizyjnych czy produkcjach dokumentalnych poświęconych jej życiu.
Król chce dogadać się z Fergie, William i Kate uważają, że nie można jej ulegać
Wygląda to tak, jakby Fergie szantażowała pałac, jednocześnie prosząc o pieniądze i wspominając o książce, w któej nie zabrakłoby "szczerych wyznań". Autor książek o brytyjskiej rodzinie królewskiej Andrew Lownie również ocenił, że ewentualne wsparcie finansowe mogłoby być sposobem na uniknięcie kolejnych problemów wizerunkowych dla monarchii. Według źródeł cytowanych przez magazyn „Closer” pomysł budzi jednak sprzeciw części rodziny królewskiej. Szczególnie sceptycznie mają podchodzić do niego książę William i jego żona Kate. Obawiają się, że przyznanie wsparcia mogłoby zostać odebrane jako nagroda za wywieranie presji na rodzinę królewską. Media twierdzą, że król Karol III ma inne podejście do sprawy. Według nieoficjalnych informacji uważa, że spokojne rozwiązanie problemu może być korzystniejsze niż ryzyko kolejnych publicznych konfliktów. Ferguson przez lata była blisko związana z rodziną królewską i zna wiele prywatnych szczegółów dotyczących jej funkcjonowania.