- W Mołdawii zapowiedziano przerwy w dostawach energii elektrycznej
- Deficyt prądu ma się pogłębić w nocy z wtorku na środę
- Przyczyną są blisko 40-stopniowe upały i niski poziom wody w Dunaju
- Mieszkańców wezwano do przygotowania alternatywnych źródeł energii
- Problemy pogłębia uzależnienie kraju od importu prądu
W popołudniowym oświadczeniu kierownictwo CNMC poinformowało, że w nocy z wtorku na środę pogłębi się w mołdawskim systemie energetycznym deficyt energii elektrycznej, co będzie skutkować przerwami w jej dostawach. Wezwało równocześnie obywateli do zaopatrzenie się w alternatywne źródła energii podczas kryzysu energetycznego.
Dyrekcja rządowej agendy wyjaśniła, że niedobory prądu są wynikiem spadku poziomu wody w Dunaju, co ograniczyło pracę krajowych elektrowni, a także upałami, które doprowadziły do znaczącego wzrostu zużycia energii elektrycznej w Mołdawii.
Władze CNMC dodały, że braki prądu wynikają też z uzależnienia Mołdawii od importu energii elektrycznej z sąsiednich państw, w których również wystąpiły niedobory prądu z powodu fali upałów.
Europa zmaga się z falą ekstremalnych upałów, suszą i pożarami. Lipiec był najgorętszy w historii pomiarów we Francji oraz najbardziej suchy w Anglii i Walii. We Włoszech po raz pierwszy najwyższy stopień alarmu ma obowiązywać jednocześnie w 27 największych miastach. Rekordowe temperatury odnotowano także w Austrii, na Węgrzech i Słowacji, a ostrzeżenia przed upałem wydano m.in. w Polsce i Niemczech.
Susza powoduje problemy z dostępem do wody, żeglugą i energetyką. Poziom Renu w niemieckim Kaub spadł do najniższego poziomu od początku pomiarów w XIX wieku, a niski stan Dunaju ogranicza pracę elektrowni jądrowych na Węgrzech i w Rumunii. W części Budapesztu wprowadzono reglamentację wody, natomiast w jednej z rumuńskich miejscowości nocami wstrzymywane są jej dostawy. Z wysokimi temperaturami i rozległymi pożarami walczą również Grecja, Francja i Hiszpania.