Znany aktor ostro skrytykował Sławomira Mentzena! Nie gryzł się w język

2026-06-01 14:36

Publiczna dyskusja na temat roli państwa we wspieraniu środowiska artystycznego nabrała intensywności po krytycznych uwagach Sławomira Mentzena. Polityk znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi ostro skrytykował twórców, co wywołało natychmiastową reakcję ze strony aktora Pawła Deląga. Ten stanowczo odniósł się do słów posła, podkreślając znaczenie kultury dla gospodarki i społeczeństwa.

Koalicja Kaczyńskiego z Mentzenem i Braunem

i

Autor: ART SERVICE / Super Express Sławomir Mentzen
  • Sławomir Mentzen wyraził krytyczne opinie na temat twórców, określając ich jako osoby, które "potrafią ładnie czytać napisany przez kogoś tekst, udawać kogoś kim nie są i pajacować na scenie".
  • Paweł Deląg zareagował na słowa polityka, nazywając je "kretyńsko głupimi" i "demagogią", wyrażając oburzenie na umniejszanie roli artystów.
  • Aktor podkreślił, że przemysły kultury i kreatywne są integralną częścią gospodarki, generując około 4 proc. PKB Polski i tworząc setki tysięcy miejsc pracy.

Wcześniej Sławomir Mentzen wyraził swoje zdanie na temat artystów, publikując wpis na Facebooku, w którym nie szczędził im krytyki. Polityk stwierdził, że twórcy "potrafią ładnie czytać napisany przez kogoś tekst, udawać kogoś kim nie są i pajacować na scenie". Jego słowa, umniejszające rolę i kompetencje osób działających w branży kreatywnej, szybko stały się przedmiotem szerokiej debaty i wzbudziły oburzenie w środowisku artystycznym.

Stanowcza słowa Pawła Deląga

Na te zarzuty niezwłocznie zareagował Paweł Deląg. Aktor, za pośrednictwem obszernego wpisu na Instagramie, podjął polemikę z politykiem, zarzucając mu demagogię i ignorancję. Deląg nie krył swojego oburzenia.

- Słowa Mentzena o artystach jako "czytających z kartki" czy "pajacujących" są nie tylko krzywdzące. Są po prostu kretyńsko głupie. Czysta demagogia - ocenił.

W swojej wypowiedzi aktor przypomniał o kluczowej roli, jaką kultura odgrywa w funkcjonowaniu państwa i gospodarki, kontrując w ten sposób tezę polityka o rzekomej bezwartościowości pracy artystów.

Paweł Deląg w swojej odpowiedzi przedstawił konkretne dane, mające na celu udowodnienie, że sektor kultury jest integralną i ważną częścią gospodarki. Podkreślił, że nie można traktować go jako "dodatku", lecz jako pełnoprawną gałąź przemysłu. 

Porażające wyznanie Małgorzaty Wassermann. Chodzi o Macieja Stuhra

- Kultura to nie "dodatek" do gospodarki. To część gospodarki. I to coraz ważniejsza. Przemysły kultury i kreatywne generują w Polsce około 4 proc. PKB i tworzą dziesiątki miliardów złotych wartości rocznie. To setki tysięcy miejsc pracy: aktorzy, muzycy, filmowcy, twórcy gier, pisarze, animatorzy, technicy, scenografowie, montażyści, graficy, projektanci - stwierdził.

W ten sposób aktor zwrócił uwagę na to, że branża kreatywna zapewnia zatrudnienie setkom tysięcy osób i znacząco przyczynia się do wartości dodanej kraju, co czyni ją kluczowym elementem polskiej ekonomii.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Sławomir Mentzen:

Sonda
Czy państwo powinno specjalnie wspierać artystów socjalnie?
EXB wstęp 01.06.2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki