- Najprawdopodobniej robotnicy uszkodzili magistralę o średnicy 300 milimetrów budując umocnienia wykopu – wyjaśnia rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Roman Bugaj. Zapewnia, że awaria została bardzo szybko opanowana. Poza tym, że przechodnie musieli brodzić po kałużach, dochodząc o przystanku tramwajowego, więcej utrudnień nie było.