Tak przygotowują nowe stacje metra do otwarcia. W środku czeka „największy odkurzacz” w Warszawie

Nowe stacje drugiej linii metra są coraz bliżej otwarcia. W poniedziałek wsiedliśmy do pociągu testowego i przejechaliśmy odcinkiem od Lazurowej przez Chrzanów aż do Karolina. Na nowych torach składy jeżdżą w tę i z powrotem, a podczas prób rozpędzają się nawet do 90 km/h. Za zamkniętymi jeszcze dla pasażerów drzwiami trwa sprawdzanie dziesiątek systemów, od zasilania i łączności po zabezpieczenia przeciwpożarowe. Budowa ma zakończyć się 9 listopada, a pasażerowie mają pojechać nowym odcinkiem na początku 2027 roku. Nieco później niż wcześniej zakładano.

Wsiedliśmy do pociągu testowego

Na razie nowe stacje są jeszcze placem budowy, ale po torach regularnie kursują już pociągi. W poniedziałek reporterzy „Super Expressu” przejechali się testowym składem od Lazurowej przez Chrzanów aż do Karolina. To właśnie te testy są obecnie jednym z najważniejszych etapów inwestycji. Nie chodzi tylko o sprawdzenie, czy pociąg może przejechać po nowych torach. Trzeba jeszcze upewnić się, że wszystkie systemy działają razem i prawidłowo reagują w różnych sytuacjach.

Obecnie składy kursują pomiędzy nowymi stacjami pasażerskimi. Wciąż trwa integracja systemów pomiędzy stacją techniczno-postojową a częścią pasażerską. W październiku pociągi mają już przejeżdżać całym nowym odcinkiem − od STP Mory aż do Lazurowej. Na torach będzie więc coraz większy ruch testowy. Składy będą wykonywać kolejne przejazdy, a pracownicy sprawdzą następne urządzenia i scenariusze działania.

− Jest to szereg instalacji, które wymagają sprawdzenia czujka po czujce, element po elemencie − tłumaczył Bartosz Sawicki, rzecznik prasowy firmy Gülermak. W praktyce oznacza to dziesiątki testów, których pasażerowie po otwarciu linii nie powinni nawet zauważyć. Każdy z tych elementów musi zadziałać wtedy, kiedy będzie potrzebny.

30 hektarów zaplecza metra

Za stacją Karolin znajduje się miejsce, którego pasażerowie na co dzień nie zobaczą. To Stacja Techniczno-Postojowa Mory, ogromne zaplecze całej inwestycji zajmujące około 30 hektarów. Powstało tam również 22 km torów wewnętrznych. Jest tam m.in. hala taboru, w której może znaleźć się nawet 20 składów, oraz hala przeznaczona do ich czyszczenia.

− Na stacji STP znajduje się też prawdopodobnie największy odkurzacz w Warszawie − żartował Sawicki, opowiadając o urządzeniu wykorzystywanym do czyszczenia pociągów z zewnątrz i wewnątrz.

− Ta stacja postojowa w założeniu będzie obsługiwała drugą linię metra, ale w przyszłości także trzecią. Jest to stacja zaprojektowana z funkcjami, które będą mogły być wykorzystywane na potrzeby trzeciej linii − tłumaczył Jerzy Lejk, prezes zarządu spółki Metro Warszawskie.

Były awarie, niewybuchy i problemy z działkami

Budowa nowego odcinka M2 nie przebiegała bez komplikacji. Po drodze wykonawcy musieli mierzyć się m.in. ze skutkami pandemii COVID-19, przebudową sieci wysokiego i średniego napięcia oraz problemami z dostępem do jednej z działek. Na budowie doszło również do awarii wodociągu nad stacją Chrzanów. Pojawiały się niewybuchy, choć było ich mniej niż podczas budowy wcześniejszych odcinków metra.

Teraz budowa wchodzi w decydującą fazę. Prace budowlane mają zakończyć się 9 listopada, a pasażerowie mają pojechać nowym odcinkiem M2 na początku 2027 roku.

Sonda
Jechałeś/-aś kiedyś metrem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI