Tłumy pożegnały księdza zamordowanego w Jarosławiu. Prezydent Nawrocki zabrał głos

2026-09-29 15:38

W Grzęsce odbył się pogrzeb 67-letniego księdza Stanisława Zbojnowicza, ofiary śmiertelnej ataku nożownika w jarosławskim opactwie. Kapłan spoczął w rodzinnym grobowcu w obecności tłumów wiernych. W trakcie ceremonii przypominano o jego wieloletniej posłudze, a uczestnicy apelowali o wybaczenie sprawcy dramatu, przypominając chrześcijańską zasadę triumfu dobra nad złem.

Pogrzeb księdza Stanisława Zbojnowicza w Grzęsce

Licznie zgromadzeni wierni oddali ostatni hołd 67-letniemu duchownemu. Ksiądz Stanisław Zbojnowicz stracił życie wskutek krwawego incydentu na terenie klasztoru w Jarosławiu.

Ciało zmarłego złożono do rodzinnego grobowca zlokalizowanego na cmentarzu w miejscowości Grzęska. Ceremonia żałobna stała się okazją do podsumowania wieloletniej aktywności duszpasterskiej ofiary oraz głębokiej refleksji nad brutalnym przerwaniem jego życia.

W nabożeństwie pożegnalnym wzięli udział nie tylko lokalni parafianie, ale również liczni przedstawiciele duchowieństwa oraz osoby pragnące symbolicznie pożegnać zamordowanego kapłana. Ksiądz Stanisław oddał służbie kościelnej równe czterdzieści lat swojego życia. 

Istotnym akcentem zgromadzenia było odczytanie oficjalnego pisma skierowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego, który przekazał na miejsce także wieniec żałobny. Głowa państwa w swojej wiadomości stanowczo zaznaczyła, że brutalny charakter śmierci 67-latka w żadnym stopniu nie powinien przyćmić pamięci o jego czterdziestoletniej kapłańskiej działalności.

Ksiądz Adrian apeluje o przebaczenie nożownikowi z Jarosławia

Podczas pogrzebowych uroczystości często przywoływano wypowiedź księdza Adriana. Ten duchowny bezpośrednio doświadczył czwartkowej napaści i cudem zdołał ujść z życiem. W trakcie wygłoszonego kazania zaapelował on gorąco do zebranych, by zdobyli się na ten niezwykle trudny akt wybaczenia agresorowi.

Jedna z kobiet obecnych na cmentarzu w rozmowie przyznała wprost, jak gigantyczną wagę miało to wyjątkowe przesłanie wygłoszone z ambony.

– Bardzo mądre słowa powiedział, żeby uczyć ludzi dobroci, a nie nienawiści nienawiścią. Po prostu żeby dobrem zwyciężać zło. To jest trudny proces, proszę pana, no ale tak nas wiara uczy, żeby po prostu wybaczyć – mówiła.

Uczestniczka ceremonii zauważyła jednocześnie, że chrześcijańskie darowanie win w żadnym wypadku nie jest równoznaczne z wymazaniem z pamięci tych dramatycznych chwil.

– Na pewno długo się tego nie zapomni. To zostaje w pamięci, ale za tego człowieka też trzeba się modlić o nawrócenie dla niego – dodała.

Ihor M. zabił księdza. Szokujące ustalenia biegłych psychiatrów

Krwawe wydarzenia rozegrały się we czwartek, 24 września, za murami klasztoru w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy, zidentyfikowany przez służby jako Ihor M., wdarł się na obszar opactwa, po czym użył ostrego narzędzia do zadania ran łącznie pięciu osobom. Wśród poszkodowanych znalazła się jedna kobieta oraz czterech mężczyzn.

Odniesione w wyniku ciosów rany okazały się śmiertelne dla 67-letniego księdza Stanisława Zbojnowicza. Reszta ofiar nożownika błyskawicznie otrzymała specjalistyczne wsparcie medyczne ratujące ich zdrowie. Ksiądz Adrian, który również ucierpiał w wyniku napaści agresora, pomyślnie przeszedł niezbędną rekonwalescencję i opuścił już mury placówki szpitalnej.

Mężczyzna podejrzewany o wywołanie tej rzezi został natychmiast ujęty przez funkcjonariuszy i osadzony w areszcie tymczasowym. Śledczy do tej pory nie sformułowali wobec 31-latka żadnych oficjalnych zarzutów karnych. Analiza przeprowadzona przez specjalistów z zakresu psychiatrii wykazała jednoznacznie u zatrzymanego występowanie ostrych, wielopostaciowych zaburzeń o podłożu psychotycznym. 

Ciało księdza Stanisława ostatecznie złożono w grobie jego bliskich na terenie miejscowości Grzęska. Dla społeczności uczestnictwo w pochówku wiązało się z ogromnym bólem, a zarazem stanowiło dumną okazję do podsumowania całego okresu jego kościelnej działalności. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI