Wiktor Świetlik: Byle było gorzej

Wiktor Świetlik
Autor: Super Express

Szczególna troska o dobro wspólne ze strony opozycji i powiązanych z nią mediów nabrały nowego wymiaru. Niedawno mieliśmy apele by nie tankować na Orlenie, teraz mamy wielką radość z tego powodu, że Polak może nie zostać sędzią Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Radość musi być tym większa, że ciało Rady Europy, które zajmuje się wyłanianiem tych kandydatów podeptało obwiązujące do dzisiaj standardy.

Dla przypomnienia Rada Europy, której podlega „sąd nad sądami” nie jest agendą Unii Europejskiej, a należą do niej takie ikony demokracji jak Rosja, która właśnie szykuje się do kolejnej wojny na Ukrainie, albo Azerbejdżan, który świeżo co napadł na Armenię. Ale tak naprawdę czarny koń jest jeden. To my. I dlatego cała lista kandydatów, których  wystawiła Polska została wywalona do kosza.

Zrobiono to co prawda z ewidentnym złamaniem zasady, że zanim się kandydatów odrzuci, trzeba ich przesłuchać. Ponoć to strona polska dokonała naruszeń, które nagłośnił zawczasu niezastąpiony w takich sytuacjach nasz rzecznik Bodnar. Na przykład, kandydatur nie konsultowano z rozmaitymi podmiotami krajowymi bliskimi rzecznikowi jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Tyle, że w 2012 roku, gdy rząd PO zgłaszał kandydatów to nikomu to nie przeszkadzało. Adam Bodnar był wówczas we wspomnianej fundacji i jego donośnego głosu nie było słychać. Teraz było.

No i koronny dowód – dwoje z trojga kandydatów było związanych z prawicą. Jak widać, to wystarczy, by nawet międzynarodowa organizacja jaką jest Rada Europy mogła przyjęte reguły cisnąć w kąt. Jeśli byliby, jak kiedyś, związani z ekipą Donalda Tuska to byłoby ok. Zresztą nie tylko Tuska. W przypadku tak demokratycznych struktur jak putinowska Rosja zastrzeżeń już nie ma.

Nie da się ukryć, że sami się prosimy. O sprawie odrzucenia polskiej listy, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem faktu mediom mówił zasiadający w Radzie polityk lewicy Andrzej Szejna. Radość zresztą ewidentnie jest wielka. Co z tego, że oprócz tego, że kopią przeciwników politycznych, skopano też Polskę. Wszyscy muszą się zresztą w Radzie z tego cieszyć, a część naszych mediów oraz panowie pracujący tak ciężko na rzecz tego by Polska dostała po tyłku zyskali tam zapewne niepomierną sympatię. Tylko Polacy tak robią, że w ramach walk wewnętrznych, ostentacyjnie podkopują rangę własnego państwa nawet jeśli odbywa się na to korzyść innych i ze złamaniem zasad. Zbyt często zapominamy, że to jest też, całkiem długa, część naszej tradycji narodowej.

>>CZYTAJ TAKŻE:

> Szczepionki z aborcji? Kościół sieje antyszczepionkowy chaos - komentuje Tomasz Walczak

> Brutalność policji w Głogowie. Bodnar oskarża rząd: władza tworzy klimat przyzwolenia na przemoc

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze