Maja Chwalińska to wrażliwa i skupiona na celu introwertyczka. Walczyła z depresją

2026-06-02 9:03

Maja Chwalińska jest na ustach całego tenisowego świata po serii wspaniałych meczów, które dały jej awans do ćwierćfinału Roland Garros i - na razie wirtualny - awans do Top-50 rankingu WTA. 24-letnia tenisistka z Dąbrowy Górniczej jest osobą bardzo wrażliwą i skupioną na realizacji wyznaczonych celów. Z powodu depresji musiała przerwać karierę.

Maja Chwalińska i Iga Świątek to dwie przyjaciółki z tenisowych kortów. Jako młode dziewczyny przez lata odnosiły wspólnie sukcesy w juniorskich rozgrywkach. Już w seniorskim tourze kariera silniejszej fizycznie Igi Świątek nabrała dużego przyśpieszenia. Dla drobniejszej Mai Chwalińskiej zderzenie z dorosłym tenisem okazało się brutalne.

- Zawsze szłyśmy z Igą zupełnie innym drogami. Ona szybciej do wszystkiego dochodziła. Bardzo jej kibicuję, bo to moja przyjaciółka. Poza tym jej sukcesy to dla mnie świetna motywacja. Pokazała, że można się przebić - mówiła Maja Chwalińska w 2019 roku w rozmowie z "Super Expressem". - Skupiam się na pracy i na tym żeby każdego dnia stawać się lepszą zawodniczką. Mam specjalny zeszyt, w którym zapisuję sobie cele na każdy dzień. Na przykład co chciałabym poprawić w czasie danego treningu. Potem rozliczam sama siebie, czy udało mi się te cele zrealizować - dodała.

- Taka właśnie jest Maja. Dużo rozmyśla i analizuje, ma wszystko poukładane. Skupia się na tenisie, który jest na pierwszym miejscu i wszystko inne idzie na bok. Jest też bardzo wrażliwa - mówiła w rozmowie z "Super Expressem" Marcela Chwalińska, mama Mai.

Ogromna wrażliwość oraz skupienie na dążeniu do wyznaczonych celów to cechy, które łączą Maję Chwalińską i Igę Świątek. Pewnie również dlatego te dwie utalentowane introwertyczki trzymały się razem jako młode dziewczyny.

Ile zarobiła Maja Chwalińska w Roland Garros? PREMIE w Paryżu są ogromne, rozbiła bank!

Maja Chwalińska dopiero po trwającym Roland Garros zadebiutuje w Top-100 rankingu, co od dawna było jej celem. Niestety, znacznie trudniejszym przeciwnikiem niż rywalki na korcie okazała się dla niej depresja. Pod koniec czerwca 2021 r. ogłosiła, że zawiesza karierę. Przyznała wtedy otwarcie, że od ponad półtora roku choruje i nie jest w stanie dalej trenować.

"Od końca 2019 roku choruję na depresję. Pojawiające się nieustannie kontuzje na pewno nie pomagały mi poradzić sobie z tą chorobą. Próbowałam trenować i rywalizować, ale czułam, jak to wszystko coraz bardziej mnie wykańcza i przytłacza. Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania" - napisała w 2021 r. na swoim profilu na Facebooku.

- Nie miałam radości z gry w tenisa, na każdym meczu walczyłam sama ze sobą. Były takie momenty, że nawet nie wiedziałam, z kim ja gram - tak o swoim samopoczuciu mówiła kilka lat temu Maja Chwalińska.

Wszyscy mówią o tym, co Maja Chwalińska zrobiła przed wielką wygraną! Wyjątkowe nagranie

W czasie turnieju WTA w Warszawie Maja Chwalińska tak opisywała swoje problemy:

- Myślę, że dużym problemem jest to, że bardzo utożsamiam się z wynikami. Wiem, że to nie jest dobre ani zdrowe, ale trudno tego uniknąć, kiedy robi się coś tak naprawdę całe życie i wkłada się w to całą siebie – mówiła Maja Chwalińska. – Wiem, że są też inne rzeczy, które są istotne. Ale jednak cały czas tenis to moje życie i nie wyobrażam sobie, by nie grać.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki