Urodził się 20 września 1934 roku w Warszawie. Życiorys pana Andrzeja opisał w serwisie dziennikarzerp.org.pl prezes Klubu Dziennikarzy Sportowych red. Jerzy Jakobsche. Z niego dowiaduje się m.in., że Martynkin trenował lekkoatletykę w warszawskich klubach Spójnia i AZS AWF. reprezentował Automobilklub Rzemieślnik oraz Automobilklub Warszawski.
Zapisał się w historii jako pierwszy Polak, który wystartował w legendarnym narciarskim Biegu Wazów. W 1990 roku w Nagano wywalczył tytuł mistrza świata dziennikarzy w biegu narciarskim na 5 kilometrów.
W 1968 roku zwyciężył w Rajdzie Interpress na Węgrzech, a w 1991 roku znalazł się w składzie pierwszej polskiej załogi startującej w Camel Trophy, rozgrywanym na bezdrożach Tanzanii i Burundi. Sześć lat później, wspólnie z Tomaszem Strzelińskim, jako pierwszy Polak wziął udział w rajdzie zabytkowych samochodów na trasie Londyn–Brighton, prowadząc Peugeota z 1986 roku.
Był również samochodowym wicemistrzem Polski w klasie 125p w grupie drugiej. Od listopada 1983 roku przez dwie kadencje pełnił funkcję prezesa Oddziału Warszawskiego Klubu Dziennikarzy Sportowych, zasiadając jednocześnie w Zarządzie Głównym organizacji.
Karierę dziennikarską rozpoczął w 1962 roku w tygodniku „Sportowiec”, z którym związany był przez dziewięć lat. Następnie przez dwa lata współpracował z miesięcznikiem „Lekkoatletyka”. W 1973 roku dołączył do redakcji „Sztandaru Młodych”, gdzie pracował przez 17 lat. W kolejnych latach publikował także na łamach „Auto Kramu” (1990–1992), „Auto Sukcesu” (1992–1995), „Auto Świata” (1995–1997) oraz „Auto Moto”. Specjalizował się przede wszystkim w tematyce lekkoatletycznej, narciarskiej, sporcie młodzieżowym i szkolnym oraz sporcie motorowym.
Za swoją działalność został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi w 1980 roku, a pięć lat później otrzymał również Złoty Krzyż Zasługi. Uhonorowano go także odznaką Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej.
Swoje sportowe doświadczenia i podróże opisywał w licznych książkach. Jak również czytamy: mimo postępującej choroby i poważnych problemów ze wzrokiem do końca pozostawał aktywny społecznie.