Mychajło Mudryk zdecydowanie nie ma teraz dobrego czasu. W 2023 roku trafił do londyńskiej Chelsea z Szachtara Donieck za 70 milionów funtów i wydawało się, że przed nim wielka kariera. W Anglii grał jednak poniżej oczekiwań, a do tego wpadł w poważne problemy natury osobistej. W grudniu 2024 r. uzyskał pozytywny wynik testu antydopingowego i został zawieszony. Od tamtej pory nie zagrał w żadnym oficjalnym meczu Chelsea i reprezentacji Ukrainy. Nie przeszkodziło mu to w dobrej zabawie przy okazji ostatniego finału Ligi Konferencji UEFA we Wrocławiu z udziałem Chelsea i Betisu. Teraz podpadł jednak polskim kibicom w popularnej grze komputerowej Counter Strike.
Mudryk groził Polakom Wołyniem. Szybko poniósł konsekwencje
W internecie nic nie ginie, a także łatwo o rozgłos. Mudryk kolejny raz się o tym przekonał - wszyscy wiedzą już o tym, że w trakcie gry online z Polakami zaczął ich obrażać, nawiązując do rzezi wołyńskiej z czasów II wojny światowej... Screeny z jego haniebnymi wpisami szybko obiegły internet, a Ukrainiec poniósł poważne konsekwencje - jego konto w grze CS2 zostało zawieszone na 28 dni.
"Brak słów. Debil. Nie skorzystał z możliwości milczenia. Kiedy przyjechał do Wrocławia na finał Ligi Konferencji Chelsea vs Betis i bawił się w mieście, to polscy kibice traktowali go z szacunkiem i podziwem. Okazywali na każdym kroku sympatię. Dziś lepiej niech się lepiej u nas nie pojawia" - skomentował to dosadnie Mateusz Borek we wpisie na portalu X. W podobnym tonie wypowiadali się polscy kibice zszokowani postawą reprezentanta Ukrainy, który ma za sobą m.in. występ na Euro 2024.