- Włodzimierz Szaranowicz pojawił się na Gali Mistrzów Sportu
- Legendarny polski komentator otrzymał brawa na stojąco
- Wywołały je słowa Dariusza Szpakowskiego. Łzy zaszkliły się w oczach
Szpakowski oddał hołd Szaranowiczowi. Piękne słowa
To był moment, który na długo zapadnie w pamięć wszystkim obecnym na Gali Mistrzów Sportu. Choć wieczór należy do nagradzanych sportowców, najgłośniejsze brawa i największe wzruszenie wywołały słowa skierowane przez jedną legendę mikrofonu do drugiej. Dariusz Szpakowski ze sceny zwrócił się do obecnego na sali Włodzimierza Szaranowicza, wywołując owację na stojąco.
Rywalizacja o Złotego Czempiona to jedno, ale Gala "Przeglądu Sportowego" to także czas na docenienie ikon, które przez dekady towarzyszyły nam w przeżywaniu sportowych emocji. W tym roku doszło do niezwykłej sceny, która pokazała, jak wielka przyjaźń łączy dwa najsłynniejsze głosy polskiego sportu.
Gala Mistrzów Sportu: Wyniki na żywo. Pierwsze nagrody rozdane!
Gdy na scenie pojawił się Dariusz Szpakowski, nikt nie spodziewał się tak osobistego wyznania. Komentator postanowił oddać hołd swojemu wieloletniemu koledze z redakcji, Włodzimierzowi Szaranowiczowi. – Kochamy Cię, drogi przyjacielu – powiedział ze sceny Szpakowski, patrząc w stronę siedzącego na widowni Szaranowicza, wspominając lata, gdy razem ze sceny prowadzili Gale Mistrzów Sportu.
Te proste, ale jakże wymowne słowa wywołały w Teatrze Wielkim wielkie brawa. - Zróbmy owację na stojąco – zachęcił Dariusz Szpakowski. Sala zareagowała natychmiastowo. Sportowcy, trenerzy i działacze wstali z miejsc, nagradzając Włodzimierza Szaranowicza długą i gorącą owacją na stojąco. W oczach wielu gości, a także samych bohaterów tej sceny, widać było łzy wzruszenia.