Kaczyński lada dzień wyrzuci Gowina z rządu? Zaskakujące słowa Adama Bielana

2021-06-07 17:30
Adam Bielan, Jarosław Gowin
Autor: Jan Bielecki/East News

Jarosław Gowin wyleci z rządu? Coraz więcej pojawia się plotek na temat przyszłości Jarosława Gowina w Zjednoczonej Prawicy. Według jednej z wersji już wkrótce PiS ma doprowadzić do odejścia lidera Porozumienia z rządu. Czy taka przyszłość czeka Jarosława Gowina? Swoją diagnozą zaskakuje Adam Bielan, który od dłuższego czasu walczy z Gowinem o przejęcie Porozumienia. "Nic mi nie wiadomo o takim scenariuszu, a myślę, że coś bym na ten temat wiedział. Moim zdaniem, to są zwykłe plotki" - mówi Adam Bielan w wywiadzie z Radiem Plus.

Adam Bielan sygnalizuje jednak inny niż wyrzucenie Gowina z rządu scenariusz. "Czymś innym oczywiście jest fakt, że jeżeli dojdzie do kolejnej renegocjacji umowy, to trzeba będzie wziąć pod uwagę realny stan posiadania Jarosława Gowina. On otrzymał funkcję wicepremiera oraz cztery działy administracji publicznej, mając 18 posłów w październiku 2020 roku. Dzisiaj tych posłów ma zaledwie połowę. I co z całą pewnością będzie musiało zostać wzięte pod uwagę" - mówi. To sygnał, że pojawiające się plotki o tym, że w związku z utratą części posłów Gowin straci wpływy w rządzie i dostęp do stanowisk wydaje się być obowiązującym scenariuszem. Jak będzie waszym zdaniem? Komentujcie!

Radio Plus: - Portal 300Polityka pisze, że PiS planuje już ostateczne wypchnięcie Jarosława Gowina z rządu. Być może w ciągu 10 dni. Realny scenariusz?

Adam Bielan: - Nic mi nie wiadomo o takim scenariuszu, a myślę, że coś bym na ten temat wiedział. Moim zdaniem, to są zwykłe plotki. Staramy się zbudować jak najbardziej stabilną większość. Większość, którą Jarosław Gowin kilka razy w ciągu ostatnich 12 miesięcy destabilizował. Przypomnijmy choćby to, że zgodnie z tym co mówili liderzy opozycji rok temu Jarosław Gowin prowadził z nimi rozmowy na temat zmiany marszałka Sejmu, czyli też de facto zmiany większości w Sejmie. Potwierdzali to również posłowie Porozumienia, którym Jarosław Gowin proponował start z list PSL, gdyby doszło do przyspieszonych wyborów. O tym, kto zasiada w rządzie decyduje przede wszystkim premier Morawiecki.

- On myśli o odsunięciu Jarosława Gowina?

- Nie wiem nic o tym ,żeby Jarosław Gowin miał w najbliższym czasie stracić stanowisko w rządzie. To są spekulacje. Czymś innym oczywiście jest fakt, że jeżeli dojdzie do kolejnej renegocjacji umowy, to trzeba będzie wziąć pod uwagę realny stan posiadania Jarosława Gowina. On otrzymał funkcję wicepremiera oraz cztery działy administracji publicznej, mając 18 posłów w październiku 2020 roku. Dzisiaj tych posłów ma zaledwie połowę. I co z całą pewnością będzie musiało zostać wzięte pod uwagę.

- Kiedy to zostanie wzięte pod uwagę?

- Nie sądzę, aby przed wakacjami dochodziło do rozmów w tej sprawie. Mamy jeszcze dwa czy trzy posiedzenia Sejmu przed sezonem wakacyjnym, w tym ważne głosowania personalne. Ja i moi koledzy z Porozumienia zrobimy wszystko, żeby sytuację w ramach Zjednoczonej Prawicy stabilizować. Cieszę się z tego, że Jarosław Kaczyński zakończył z sukcesem rozmowy na temat umowy programowej z panem Pawłem Kukizem. Cieszą mnie zapowiedzi powstania również nowego koła w Sejmie, które zamierza, jak sądzę, wspierać rząd. Na tym się skupiamy.

- „Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mitingu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie. My popieramy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników”. To oczywiście słynny już tweet wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, za który opozycja chce odwołać go z tego stanowiska. Słusznie?

- My z całą pewnością będziemy nadal wspierać opozycję demokratyczną na Białorusi. Żaden inny kraj Unii Europejskiej nie wydaje takich środków finansowych na pomoc dla osób, które odważnie przeciwstawiły się ostatniemu dyktatorowi w Europie i chcielibyśmy jedynie, żeby politycy białoruskiej opozycji demokratycznej nie byli wykorzystywani do gier partyjnych w naszym kraju. Charakter tych spotkań Campus Polska jest ściśle związany z nowym ruchem Rafała Trzaskowskiego, ruchem opozycyjnym wobec rządu.

- Ale słowa „niech szuka pomocy w Moskwie” są adekwatne do tej sytuacji?

- Nie, myślę, że te słowa były niepotrzebne.

- Ryszard Terlecki powinien ponieść za nie konsekwencje i przestać być wicemarszałkiem Sejmu?

- Gdyby każdy z polityków, który jest na Twitterze, ponosił konsekwencje za jeden czy drugi nie do końca przemyślany wpis, pewnie niewielu zostałoby na swoich stanowiskach.

- TVP tworzy film o Jarosławie Kaczyńskim. „Człowiek zbuntowany” ma opowiadać o jego o opozycyjnej karcie. Oczywiście, nie jest tak, że tej opozycyjnej karty nie było, ale nie była też tą jedną z najbardziej efektownych kart zapisanych w latach 70-tych czy 80-tych. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, samemu prezesowi ten pomysł miał się mocno nie spodobać. Myśli pan, że opozycyjna karta Jarosława Kaczyńskiego to faktycznie jest materiał na film?

- Od upadku komunizmu w Polsce minęło 32 lata i myślę, że każdy znaczący działacz opozycji zasłużył na publikację tego czy innego rodzaju. Na pewno jednym z liderów Solidarności był śp. Prezydent Lech Kaczyński. Był też znaczącym działaczem Komitetu Obrony Robotników w drugiej połowie lat 70-tych.

- Był działaczem ale nie znaczącym działaczem KOR.

- To proszę zdefiniować rolę znaczącego działacza. W KOR nie działało aż tak dużo ludzi. Oczywiście liderem tego ruchu byli śp. Zbigniew Romaszewski czy Antoni Macierewicz.

- W każdym razie to jest materiał na film.

- Ale Jarosław Kaczyński z KOR-em od drugiej połowy lat 70-tych współpracował. Nie znam scenariusza tego filmu, więc trudno mi go komentować. Nie wiem jakie są zamierzenia Telewizji Publicznej. Dowiedziałem się o tej sprawie z mediów.

Rozmawiał Jacek Prusinowski

Sedno Sprawy - Adam Bielan
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE