Poseł Kukiz'15 nie ma prawa jazdy ani auta, a wziął 40 tys. na paliwo!

2017-05-16 4:00 KS
Adam Andruszkiewicz
Autor: Eastnews Adam Andruszkiewicz

Prawie 40 tys. zł - tyle "kilometrówki" za 2016 r. wziął poseł ruchu Kukiz'15 Adam Andruszkiewicz (27 l.). Sęk w tym, że poseł. nie ma samochodu ani nawet prawa jazdy! I choć Andruszkiewicz twierdzi, że wszystko jest w porządku, to były minister sprawiedliwości Borys Budka (39 l.) żąda pilnego zbadania sprawy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (62 l.).

Adam Andruszkiewicz jest parlamentarzystą z Białegostoku. Lubi o sobie mówić, że jest jednym z najbardziej aktywnych posłów w Sejmie. - I środki na paliwo wykorzystuję właśnie do pracy dla obywateli - oznajmia nam ogólnie. Ale jak się dowiadujemy, na posiedzenia sejmowe do Warszawy dojeżdża pociągiem. Poseł nie ma bowiem auta ani prawa jazdy. Nie przeszkadza mu to jednak pobierać ryczałtu na paliwo. W 2016 r. wziął prawie 40 tys. zł. - To jest sprawa do pilnego wyjaśnienia przez marszałka Sejmu. Tego typu sytuacje dla dobra posła i samego Sejmu trzeba wyjaśnić. Szkoda, że jest to poseł z ugrupowania, które wzywa do obalenia systemu, ale jak widać, korzysta z systemu wspierania posłów w sposób antysystemowy - komentuje nam były minister sprawiedliwości z PO Borys Budka.

Co na to Andruszkiewicz? Zapewnia nas, że działa zgodnie z prawem. - Mam umowę użyczenia samochodu - mówi i wysyła nam mejlem dokument, jednak bardzo ogólny i nie ma w nim żadnych kwot. Kiedy prosimy o wykaz delegacji i kwotę użyczenia, kończy rozmowę.

"Pobierane przeze mnie zwroty za paliwo przysługują mi w pełni legalnie w ramach ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego i korzystam z nich na zasadach określonych w prawie" - tłumaczył się nam wcześniej mejlem poseł.

Zobacz: Nowy rzecznik prezydenta komplementuje "Ucho Prezesa"