Strajk Kobiet. Burza wokół słów Emilewicz. Naprawdę to powiedziała!

2020-10-30 21:31 tw
Jadwiga Emilewicz
Autor: Tomasz Radzik Jadwiga Emilewicz

Strajk Kobiet, tysiące ludzi na ulicach polskich miast, awantury w studiach telewizyjnych o aborcję i protesty – ten piątek na pewno nie należy do spokojnych. Prawdziwą burzę wywołała Jadwiga Emilewicz, która podzieliła się swoją refleksją na temat wolności kobiet. Chyba nie spodziewała się, że jedną wypowiedzią ściągnie na siebie taką falę krytyki.

Była minister rozwoju i posłanka PiS była gościem TVN24, w którym komentowała trwające w całej Polsce protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego na temat aborcji. W pewnym momencie powiedziała, że „wolność kobiety kończy się kiedy zachodzi w ciążę, bo jest ograniczona wolnością dziecka”. To jedno zdanie wywołało prawdziwą burzę, choć widać wyraźnie, że nie znali całej wypowiedzialnej przez nią myśli.

„Czy ktoś ma spisany ten cytat z pani Emilewicz, bo wierzyć mi się nie chce, że można takie głupoty opowiadać” – pytała na Twitterze dziennikarka Dominika Długosz.

Senator PO, Marcin Bosacki, w reakcji na słowa Emilewicz stwierdził, że „Stanowczo dementuję, by Poznań miał coś wspólnego ze spadochroniarką Kaczyńskiego panią Emilewicz”.

Najmocniej zabrzmiał jednak głos posłanki Lewicy, znanej z ciętego języka Joanny Senyszyn. „Niejaka Emilewicz, kiedyś wicepremiera w pisowskim rządzie, oświadczyła, że „wolność kobiety kończy się, gdy zachodzi w ciążę”. I po tym idiotyzmie ma czelność mówić, że chce rozmawiać z kobietami. Czyżby o ograniczeniu praw w czasie okresu?” – nie szczędziła jej krytyki.

Pogoda nie przeszkodziła protestującym w Poznaniu. Mimo deszczu, na placu Wolności w centrum miasta pojawiły się tysiące mieszkańców. Posłuchaj:
Najnowsze
KOMENTARZE