Zabójca prezydenta Adamowicza usłyszał zarzuty. Poruszające słowa żony Magdaleny

2021-12-10 18:09
Magdalena Adamowicz
Autor: Marcin Gadomski Magdalena Adamowicz

- Z ulgą przyjęłam informację, że po trzech latach pracy prokuratury w końcu sprawa trafiła sądu - powiedziała Magdalena Adamowicz, wdowa po prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, komentując akt oskarżenia w sprawie zabójstwa samorządowca. - Mam nadzieję, że jawny proces zabójcy przyczyni się do zatrzymania spirali nienawiści – dodała.

W piątek (10 grudnia) Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podała, że skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Stefanowi W., oskarżonemu o zabójstwo Pawła Adamowicza w styczniu 2019 r. Usłyszał on zarzut dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. - Oskarżonemu zarzucono również popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania – powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Do sprawy odniosła się żona Pawła Adamowicza, Magdalena. Jej słowa wzruszają. - Miałam wspaniałego męża, moje dzieci miały kochającego ojca. Dzisiaj jestem wdową, moje dzieci są sierotami, przy Wigilii nie będzie Pawła z nami. Paweł też nie zaprowadzi naszych córek do ołtarza. To się już nigdy nie zmieni - powiedziała europosłanka.

Córka Magdaleny Adamowicz to jej kopia. ZOBACZ GALERIĘ PONIŻEJ.

Obchody 2 rocznicy zabójstwa Pawła Adamowicza

Dodała, że "z ulgą przyjęła informację, że po trzech latach pracy prokuratury w końcu sprawa trafiła sądu". - Wierzę, że rzetelne rozpatrzenie tej sprawy nie tylko wyjaśni nam prawdę i przyczyny zabójstwa mojego męża, ale także obnaży pewne mechanizmy, które pozwolą w przyszłości unikać takich sytuacji, jaka się stała i zatrzymają spiralę mowy nienawiści i wierzę, że tego typu sytuacje, tego typu morderstwa już więcej się nie pojawią - dodała.

Pytana, jakiej kary oczekuje dla Stefana W., odpowiedziała: - Mnie nie interesuje kara. Mnie interesuje sprawiedliwość i prawda.

Zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza  

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz 13 stycznia 2019 r. został ciężko raniony nożem przez 27-letniego Stefana W. podczas miejskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Targu Węglowym. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie zmarł następnego dnia. Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 r. Miał 53 lata.

Sonda
Czy w Polsce powinna obowiązywać kara śmierci?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE